reklama

Kto po in vitro?

Hej, ja już po wizycie. Prawdopodobnie (lekarz był bardzo mocno przekonany przy ferowaniu swego osądu) będą chłopaki.
Szczerze powiedziawszy zbił mnie z pantałyku, bo kilka razy słyszałam, że ma być parka ale jestem szczęśliwa. Serduszka pięknie biją, wszystkie narządy są widoczne.
Tak więc @Pandzia89 jak na zamówienie inkubuję dla Ciebie zięciów. ;)

Mam nadzieję, że nie będę nigdy teściową z koszmarów. [emoji6]
Muszę Wasze posty z dzisiaj nadrobić. [emoji8]Zobacz załącznik 899141Zobacz załącznik 899142
Justynko raz jeszcze twierdzę że widok jest cuuudowny i wzruszający [emoji7][emoji173][emoji4]
 
reklama
Hej, ja już po wizycie. Prawdopodobnie (lekarz był bardzo mocno przekonany przy ferowaniu swego osądu) będą chłopaki.
Szczerze powiedziawszy zbił mnie z pantałyku, bo kilka razy słyszałam, że ma być parka ale jestem szczęśliwa. Serduszka pięknie biją, wszystkie narządy są widoczne.
Tak więc @Pandzia89 jak na zamówienie inkubuję dla Ciebie zięciów. ;)

Mam nadzieję, że nie będę nigdy teściową z koszmarów. [emoji6]
Muszę Wasze posty z dzisiaj nadrobić. [emoji8]Zobacz załącznik 899141Zobacz załącznik 899142
O piękne chłopaki [emoji5] [emoji7] świetnie ze wszystko dobrze [emoji173]
 
@Justin87 piękne widoki zarażam się na maksa❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Trochę pogadałam z mężem i broni nie składamy. Czekam na wynik proga i telefon od lekarza i jego zaleceń. Potem kontakt z Paśnikiem i spotkanie z lekarzem prowadzącym. Możliwe i spróbuję zmienić steryd bo ten na mnie nie działa. Załatwiać będę histero ale operacyjną a nie diagnostyczną. A na razie jutro termin @ głowa od płaczu boli ale może przejdzie. No i mąż każe myśleć pozytywnie bo jeszcze cud się może trafić. Najwyżej kolejny transfer października - listopad więc nadal nas trochę będzie. Nie wiem skąd biorę tyle siły ale chyba chęć posiadania dziecka jest tak duża że daje mi kopa i stawia szybko na nogi. Miłej nocki :)
 
Kazda to wstaje z kolan... wiecie dlaczego 90% tej procedury bierze na siebie kobieta[emoji173]️

To nie bylo pytanie;)

Nie zgodze się - mój bardziej to przeżywa ode mnie, bardzo dużo się interesuje i jest w tym wszystkim tak jak ja. Fizycznie oczywiście my więcej znosimy ale jak zabierała mnie karetka- mój się popłakał (drugi raz w życiu widziałam jak płacze) i powiedział ze odda wszystko żeby wziąć na siebie mój ból.
 
@Justin87 piękne widoki zarażam się na maksa[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️

Trochę pogadałam z mężem i broni nie składamy. Czekam na wynik proga i telefon od lekarza i jego zaleceń. Potem kontakt z Paśnikiem i spotkanie z lekarzem prowadzącym. Możliwe i spróbuję zmienić steryd bo ten na mnie nie działa. Załatwiać będę histero ale operacyjną a nie diagnostyczną. A na razie jutro termin @ głowa od płaczu boli ale może przejdzie. No i mąż każe myśleć pozytywnie bo jeszcze cud się może trafić. Najwyżej kolejny transfer października - listopad więc nadal nas trochę będzie. Nie wiem skąd biorę tyle siły ale chyba chęć posiadania dziecka jest tak duża że daje mi kopa i stawia szybko na nogi. Miłej nocki :)
:*:*;*;*[emoji173][emoji173][emoji173]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry