reklama

Kto po in vitro?

reklama
No właśnie ja już dwa razy miałam pimafucin i pimafucort. Ulga przy tych globulkach jest niemal natychmiastowa. Dostałam jedno opakowanie pimafucinu i tam jest 6 globulek, więc 6 dniowa kuracja i było spoko, całe 3 dni od zakończenia. ;)
Dzisiaj się posmarowałam pimafucortem ale to jest tylko wspomaganie, właściwe działanie mają globulki, przynajmniej na mnie. Ech.
Hmm to mam nadzieje ze cholerstwo nie wroci
 
mieszkam w Szwajcarii a lecze sie w Wawie w invicta
To doskonałe rozumiem Twój stres, bo ja mieszkam w Irlandii a lecze sie w Krakowie w Macierzystwie więc też trzeba wszystko organizować z lotami często na ostatnią cheile, do tej pory korzystałam z urlopu, a w listopadzie niestety out sick muszę być i wiem że moja szefowa nie będzie zadowolona, a jak pomyślę o kolejnych ewentualnych stymulacjach i częstych lotach do pl to też mam mega stresa. Zwolnić mnie nie zwołania za częste chorobowe, ale szefowa może być nie miła a tego mi nie trzeba przy obecnym stresie.
Dlatego musimy myśleć pozytywnie że to będzie nasz ostatni lot dostosowany pod cykl:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry