reklama

Kto po in vitro?

BetaBeta.Nacięcie otoczki ma ułatwić implantację a beta wychodzi jak zarodek już się zaimplantował bo jest wytwarzana tylko przez łożysko więc jeśli beta była dodatnia ostatnim razem to maluch na pewno się zadomowił u Ciebie ale z jakiejś przyczyny nie został na stałe tak jak u mnie.Lekarz mi powiedział , że najważniejsze jest to ,że doszło do implantacji i a nie przeżył dlatego , że miał jakieś wady genetyczne.Jest mi teraz ciężko i staram się nie być samolubna więc trzymam kciuki żeby sie udało , może innym razem ktoś będzie trzymał za mnie i też się uda..................

Rcja racja, dzieki za oswiecenie, czlowiek jak sie zakreci to nie mysli logicznie.
Tak czy siak ciesze sie z tego naciecia bo szanse wieksze, a my kurcze z moja slaba rezerwa nie mamy czasu na zbyt wiele prob (nie wiemy czy w ogole jeszcze jakies jaja wyhoduje), wiec idziemy na procedury niekoniecznie u nas wskazane, jak mikroiniekcja czy naciecie. Przy calej tej wydanej ogromnej kasie to juz nie jest duza doplata, i nawet jesli nas naciagają :no: na dodatkowe koszty, to poki nas stac idziemy na nie...

Oj szkoda mi cie strasznie, cieszylam sie z toba, wszyscy tu wierzymy ze kolejny sukces odniesiony... Ja raczej nie powiem rodzinie (jakby co- odpukac) zbyt wczesnie, bo wiem, ze bardziej bym sie podlamala gdyby smucili sie ze mna. Wybieram cierpienie z mezusiem, szybciej sobie z nim radze i jestem gotowa na kolejne proby...

A Białystok wybierz jak najbardziej, duzo osob poleca te klinike na 1szym miejscu w Polsce, wiec jak masz mozliwosc to uderzaj do nich.
 
reklama
labo
wiec uderzaj do bialego. szamatowicz wydaje mi sie rozsadnym czlowiekiem. i raczej nie naciaga - stawia sprawe w miare jasno. to on mnie przekonal do nierobienia badan preimplantacyjnych na zarodku - pomimo ze moglby zarobic na pacjentach sugerujac takie badania

beta
super ze maluchy z Toba

jsorbek
nadzieja zawsze jest - o ile badania nie wykaza inaczej. jestes na poczatku drogi sprawdzania co jest nie tak i nie ma co o ivf jeszcze myslec poki nie ma calego obrazu klinicznego wyjasnionego. trzymam kciuki
 
Hej wszystkim!!
BataBeta, Ewelina, Matylda - trzymam kciuki aby u wszystkich beta wzorcowo przyrastała :))))
Labo - ja też słyszałam pozytywne opinie o Białymstoku, cieszę, się, że jednak szukasz iskierek nadziei - tak trzymaj!!!
My za zgodą doktorka w następnym cyklu odbieramy mrozaczki (w lipcu) a póki co czekam aż ta cholerna @ się skończy bo już dawno nie miałam tak silnej... Zaopatrzyłam się już w Wiesiołka, orzeszki i czerwone wino i mam nadzieję, ze wszystko będzie OK, chyba, ze powinnam przed mrozakami jeszcze jakoś zadziałać to mi podpowiedzcie. Człowiek chwyta się każdej nadziei i jak mi powiecie, że mam stać na głowie to będę stać i nawet uszami klaskać ;))
 
ciekawostka dropsa

a propo wina..... jest duzo gadania na forach o dobrodziejstwie picia wina, poniekad ja tez te pogadanki przejelam ale jak sie okazuje nie ma dotychczas ZADNYCH przekonywujacych badan medycznych ktore potwierdzilyby pozytywny zwiazek miedzy endo a winem. hence, ja osobiscie zmieniam stanowisko co do wina i powolujac sie na 2 niezalezne zrodla ekspertow w wiadomym temacie - nie zalecam picia wina w czasie stymulacji.... max doza ktora nie wykazala szkody dla calego procesu to 2 kieliszki wina w tygodniu
 
Lolitka dzięki - w takim razie szukając złotego środka stwierdzam, ze winko- owszem ale tylko do stymulacji, później już tylko orzeszki, migdały, magnez i wiesiołek-osiołek :)
 
Matylda jeśli dobrze pamiętam to pierwszą robiłam 10 dpt a drugą w 14 dniu... Nie sugeruj się mną- mnie przez kilka dni po transferze bolały piersi (wtedy myślałam, że od lutka i duphastonu) ale po ok 7 dniach ból minął jak ręką odjął i podejrzewam, że to właśnie był koniec mojej ciąży. Każdy ma inaczej, nie nakręcaj się - będzie dobrze!! Domyślam się, że jest Ci trudno wytrzymać ale do 2. 06 zostały już tylko dwa dni :)))
 
reklama
Labo! ja leczę sie w Białymstoku. Prywatna przychodnia nazywa się ARTEMIDA (namiary znajdzie sz w necie). Na wizytę czeka się ok. 2 tygodni. Kolejki są duże. Ja osobiście chodzę do prof. Wołczyńskiego, ale w tym centrum przyjmują wszyscy lekarze którzy leczą w Akademi Medycznej i tam też kierują na in vitro. Jeśli chodzi o koszty to faktycznie jest taniej. Ja tam się leczę bo mam najbliżej. W tej chwili przygotowuję się do drugiego podejscia. Wizyta z USG kosztuje 150zł, kupiłam już Puregon (mozna kupić na miejscu w ARTEMIDZIE wychodzi taniej niż w aptece). Puregon w ilości 2*600 J kosztował mnie 2tys ewntualnie dodatkowy puregon ale już w mniejszych ilościach. "Pakiet" wizyt z USG + badanie krwi (ok4-6 razy) kosztuje ok 1600-1800zł. Dodatkowy koszty to opłata w szpitalu dla anestezjologa ok.1600zł. Ja mam dosyć daleko do Białego więc dochodzą mi jeszcze koszty dojazdu, ale wiem, że ARTEMIDA posiada kilka pokoi do wynajęcia na miejscu nad centrum. Jesli jeszcze mogę coś poradzić to pytaj. Acha... zaczyna się sezon urolopowy więc wizyty na pewno będą teraz ograniczone.

Beta i Ewelina! Trzymam kciuki za wasze mrozaczki!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry