Dziewczyny mały update
byłam dziś po recepty u mojego lekarza prowadzącego i powiedział, ze na usg mam przyjść za 3 tyg czyli to będzie 5 tyg od transferu blastki. Ogólnie powiedział, ze robi się usg w 7-8 tyg ciazy. Nastawił mnie dość pozytywnie, ze jestem w ciazy a nie jakieś tam gadanie, ze to jeszcze nie wiadomo itp itd wiec po raz kolejny jestem b zadowolona z jego podejścia, bo na pewno optymistyczne myślenie nie zaszkodzi
choć wiem swoje, bo odkąd was czytam, to widze ze od pozytywnej bety do szczęśliwego porodu to hoho! Poza tym powiedział mi, ze można sex i ze mogę sport i lekkie gory (ja go zawsze o to męczyłam dotychczas czy mogę sporty, bo jestem dość active). Należy tylko uważać, zeby jak się złapie zadyszkę to odpocząć. Czy któraś z Was chodziła na fitnessy albo inne sporty? Mimo tego co powiedział to chyba jednak trochę się boje...