reklama

Kto po in vitro?

reklama
Przykro mi @Kurcia że musisz przez to przechodzić.
Mam nadzieję na kolejny forunowy cud i ze zakończenie będzie inne.
Mi przy becie 4500 i pęcherzyku po odstawieniu leków oczyściło się samo w przeciągu tygodnia. Trochę bolało, ale wszystko do przejścia.
Mimo wszystko jednak jeszcze kciuki pod stołem trzymam. Ściskam.

@Blondasek85 za Ciebie też szczególnie, przesyłam ciążowe fluidy!

Ja dziś pierwszy dzień wróciłam do pracy i nie mogę wyjść z podziwu jak to większość ma w głębokim poważaniu, że jestem w upragnionej i wyczekiwanej ciąży. Jak dodatkowe zlecenie to kto ma wziąć? Ja. Jak trzeba dłużej zostać to kto? Ja.
Nie mam już urlopu a na zwolnienie na razie iść nie mogę, ale jak tylko będę mogła to kopnę ich wszytskich w d***!
Spokojnej pracy życzę, aby wszystko szło po Twojej myśli. I się czasem nie denerwuj.
Też się trochę obawiam jak to będzie u mnie w pracy, choć ma mnie kto zastąpić. Ale wiem że jeśli uda mi się w końcu zajść w ciążę to będą gadać, że ledwo dostałam umowę a już zaciążyłam. Ale prawie nikt nie wie, że czekam na cud od 7 lat.
 
@Justin87 dogrzebalam sie do postow Koniczyny.
Ona nie miala sladu zarodka w 5+6, a w 7+1 juz bylo serce.
Ja dzis jestem w 7+3 a tu ani zarodka ani yolk sack...

Chyba nici dziewczyny.
Serce mi chyba juz tak stwardnialo od tego wszystkiego ze nawet plakac nie ma czym.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry