reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja juz przestałam liczyc ale na 100% bedzie ponad 15tys koszmar
Ja w samym grudniu wydałam 10 tysi A było to tylko rozmrozenie oocytów zapłodnienie je nasieniem dawcy, hodowla do blastocysty wizyty w grudniu potem transfer. Wykupiony pakiet akupunktury 700 zł no i leki i jak zliczyłam to się załamałam. W sumie mogło być nawet więcej bo nie zawsze w aptece karta płaciłam...
Więc tak to jest że nie dość że się nacierpimy to jeszcze to tyle kosztuje... tylko aby były w końcu rezultaty to by człowiek na to nie patrzył...
 
Masakra z tymi cenami, naprawdę ich pogielo... Jak dla mnie to jest już traktowanie pacjentów jak bankomat. Ja płaciłam 900 zł rocznie za mrozenie oocytow, niezależnie od liczby i 800 zł rocznie za mrozenie zarodków, też niezależnie od liczby.
Ale trzymam kciuki za piękne zarodki i udana ciąże, koszty i tak wtedy nie będą mieć znaczenia :)



Odpoczywaj teraz ile się da. Co do karmienia to moja koleżanka karmila bliźniaki piersią i dała radę, moja mama karmila mnie i moją siostrę mm i obie bylysmy zdrowe, więc jaka opcje nie wybierzesz to będzie dobrze.
Ja będę szła na zwolnienie po 18.01 więc na 2 miesiące będę mogła przejąć kalendarz ale pod koniec marca ktoś będzie musiał go ode mnie przejąć, ale już tu się szykuje tyle brzuszków na 2019, że nie powinno być problemu ;)

Czekam teraz na to echo serca, mam wizytę o 16 i powiem że jest duży stres, żeby z Małą wszystko było ok.
To odezwę się do Ciebie bliżej tego terminu. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry