Kochana, wiem, że żadne słowa Ciebie teraz nie pocieszą. Sytuacja test ciężka, ale skoro lekarze cały czas walczą, to jest szansa, że się uspokoi. Jesteś pod opieką i to jest teraz najważniejsze. Wiem, że dziewczyny całymi tygodniami/miesiącami leżą z takim problemem i się udaje. Trzymam kciuki najmocniej jak tylko się da, żeby wszystko się dobrze skończyło. Pamiętaj, że jeśli tylko będziesz potrzebować wsparcia, to zawsze tu jesteśmy.Ja już z tego szpitala nie wyjdę. Teraz pozostaje tylko modlić się o każdy dzień. Właśnie wszystko do mnie dociera. Jestem na dnie rozpaczy. Dostałam sterydy do tego jakiś lek na powstrzymanie porodu w ciągłym wlewie na 48 godzin. Wody cały czas powoli odchodzą.