reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kinga - ja wierzę, że będzie dobrze :) 2 słodkie mini - bobaski trafią do brzuszka.
Alegoria - spokojnie. Skoro beta przyrasta, to raczej stawiałabym na sprzęt bądź na inny kąt ułożenia USG, bądź dobrej myśli.

Mnie troszkę nie było, bo....hmmm, postanowiłam przystąpić do criotransferu. Tak od razu. to będzie moja ostatnia próba mimo, że zarodków zamrożonych mam jeszcze 8. Stres podczas oczekiwania oraz ból po przegranej walce są zbyt dla mnie ciężkie. Dlatego teraz przystępuję na prośbę męża i jeżeli się uda to tylko jemu będę zawdzięczać ten cud. Dzisiaj 5 dc - badanie usg, w piątek kolejne i pewnie koniec listopada/początek grudnia przystępuję do transferu. Jednak nadziei już nie mam. Z powodu, że miałam IVM-ICSI moje szanse przy criotransferze są 10%...Dla mnie to jednak za mało by uwierzyć w taki cud. Ehhh, zobaczymy co przyniesie czas...
 
Sylwia cieszę się że działacie ale nie możesz tak podchodzić do sprawy. musisz wierzyć że się uda a nie od razu zakładać porażkę. Będę trzymac kciuki żeby wam sie udało&&&&&&&&&&&&&&&
 
ja tez po punkcji spie jak susel, tylko u mnie nie ma znieczulenia ogolnego. Kinga a jak oceniasz opieke w invimedzie?

Kate071 - z moich dotychczasowych obserwacji mogę powiedzieć, że fachowa opieka. Nie tylko jeżeli chodzi o lekarzy, ale też reszta personelu. Dzisiaj mimo, że było dużo osób w klinice to pani bez problemu znalazła mnie w poczekalni. Zostałam zgarnięta ledwo weszłam mimo,że byłam przed czasem. Po punkcji co chwilkę ktoś przychodził się pytać jak się czuję. Podwyższał siedzenie. Mierzyli ciśnienie itp. itd. Potem jak doszłam do siebie wysłano mnie do gabinetu lekarza ( po zalecenia) i mimo dużej kolejki zostałam od razu przyjęta. Więc muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z kliniki.
 
Sylwia1985 - Witaj. Super, że podchodzisz kolejny raz. Ale nie możesz mieć tak pesymistycznego podejścia do sprawy, bo to wszystko zepsuje tylko. Czasami trzeba kilka razy podejść, ale na pewno warto. W końcu masz aż 8 mrozaczków. Powinnaś dostać klapsa za pesymizm. Jesteś młodą kobietką i szkoda rezygnować z tego. Potem będziesz mocno żałować.

Kurcze, ja o takiej ilości nie mogę nawet marzyć. A mimo to mam zamiar walczyć dopóki będę miała kasę na to. Dzisiaj np. aż 2 ocyty mi pobrano i mam nadzieję, że chociaż jeden zostanie i zostanie zapłodniony.
 
Witam miałam się odezwać i już coś wiem niedawno miałam tel z kliniki jutro mam transfer o 15.00 narazie nadal jest 8 zarodków jak obstawia lekarz to pewne 6 a co będzie jutro się okarze zawsze to jakiś promyk nadzieji. KINGA zobaczysz będzie dobrze jak wszystko się powiedzie to razem będziemy testowały życzę powodzenia.
 
kurcze dziewczyny zaczęłam krwawić na razie nie duzo ale taka czerwoną krwią:-(. Boże tak sie boje :sorry:. Trzymajcie proszę kciuki żeby to nie był koniec
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry