reklama

Kto po in vitro?

I


Nie nie mam takiego leku biorę od dziś Unidox Solutab ale spokojnie co klinika to chyba inne zwyczaje .Chciałabym transfer na świeżo ale to pewnie wszystko okaże się po punkcji i jak będziemy się czuły. Ja mam wstępnie termin transferu na poniedziałek. Invicta teraz nie dzwoni juz inne informuje o zarodkach także jedziesz na transfer i możesz się zdziwić. ..no niewiem nie podoba mi się ten zwyczaj ale podobno informacje o rozwoju powodowały dużo zamieszania, ehh no cóż za jajka, nasienie i rozwój mega kciuki. życzę powodzenia :)))
Invicta chyba nigdy sama z siebie nie informowała o rozwoju zarodków. Uważam, że to przegięcie, bo tyle płacimy za procedury, że nie powinni łachy robić w tak ważnej kwestii. Ja miałam do kliniki godz. drogi samochodem (a przecież ludzie pokonują znacznie większe odległości). Po 3 stymulacji, doprosiłam się informacji dzień wcześniej (4 doba), był 1 zarodek. Obiecano mi, że jak z samego rana nikt nie zadzwoni, to mam jechać na transfer. Nikt nie zadzwonił. Najpierw stres, później ulga i radość, przygotowania, pakowanie do samochodu... i godz. 10 - telefon. Nie ma żadnego zarodka. Zdążyliśmy wyjechać z garażu. Nie będę pisać jak się czułam. To przelało czarę (oprócz innych rzeczy) i zmieniłam klinikę. Nie wiem jak jest teraz, ale wcześniej trzeba było zamawiać informację od embriologa przez call center. Powodzenia!
 
reklama
hmm no to podobnie jak my - 8:30 na miejscu, potem mąż oddaje nasienie i dalej punkcja.
a dostałaś dalacin albo coś dopochwowo do zastosowania na noc przed punkcją? ja mam zaaplikować go i jak mniemam 1 "porcję"... bo tych dozowników jest kilka w opakowaniu.
no i chyba zadzwonię do kliniki jeszcze zapytam jak się wg ich życzenia trzeba przygotować, żeby nie było zdziwienia potem
spokojnego wieczoru. życzę Wam i powodzenia jutro :) a wiesz już czy będziesz miała transfer od razu?
Zaciskam kciuki za Twoje jajeczka żeby były perfekcyjnej jakości :)
Zazdroszczę ze to już. Ja jeszcze około 2 tygodnie do punkcji,niby się "jeszcze nie stresuję" i znacznie mniej myślę niz za pierwszym razem,ale juz mi sie śniło że lekarz chciał mi jajniki przeszczepić bo moje własne są dziadowskie i potem caly dzień taki sen w głowie siedzi.
Mam nadzieję że jutro szybko nadejdzie i szybko przekażą Ci info o plantacji pieknych dorodnych jajek:)
Powodzenia i słodkich snów jutro;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry