reklama

Kto po in vitro?

reklama
dziękuje :-) może to ma tak być:

550206_524307680913977_1547155540_n.jpg

oczywiście dotyczy każdej z nas :-)
 
MADZIALENAK,LAWENDOWY SEN moje zdanie o fundacji i ivf jest takie,ze nie mozemy sie ukrywac i "wstydzic"tego,ze podchodzimy do in vitro,przez wlasnie takie zachowania tworzymy taki a nie inny klimat. Nie robie niczego czego moglabym sie powstydzic wiec nie wiem w czym problem. Sama jestem z malej miejscowosci,ale nie przeszkadza mi to w byciu soba. Dziewczyny ja podchodze do ivf jako do pomocy medycznej,jestem dumna,ze korzystam z niesamowitej wiedzy ludzi i z techniki ..sa sprawy o ktorych poprostu trzeba mowic glosno. POZDRAWIAM!!!
 
reklama
Romka, Gotadora ma rację, tu nie o wstyd chodzi.

Rozważałam, czy wyrazić zgodę na upublicznienie wizerunku, nie ze względu na wstyd, ale tylko i wyłącznie na moje odczucie, co do tej fundacji.

Nikt nie lubi chwalić się swoimi problemami zdrowotnymi. Wiadomo, że nie zrobię plakatu i nie powieszę go w pracy:
miałam nowotwór, nie mam przysadki mózgowej, nie mogę zajść w ciążę, jestem po nieudanym in vitro!!!
Po prostu chcę uniknąć plotek, jakiegoś szykanowania. Wiadomo, że są ludzie, którzy nie będą nawet próbowali nas zrozumieć i od razu ocenią.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry