@jagodaaga proga masz ok
@Dzoannna zaleceń takich nie ma. Ja pracowałam, mimo że pracę mam ciężką, ale po utracie bliźniaka i krwotoku z polipa 2 ginów popukało się w czoło i praktycznie mąż siłą mnie na zwolnieniu usadził. Jak się sytuacja uspokoiła to wróciłabym do pracy, ale finansowo mi się to nie opłaca (przepadłaby mi premia, która teraz jest wliczana do podstawy).
Ja generalnie uważam, że ciąża to nie choroba, ale uważam też, że po tym, co każda z nas przeszła, ma zupełne prawo iść sobie na zwolnienie od początku, nawet jeśli to tylko widzimisię. Skoro ma być spokojniejsza, to jej się należy, nawet dla psychicznego komfortu.