• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mam jeszcze dziewczyny do was pytanie. Na czwartek mam wyznaczony pójście do szpitala gdyż w styczniu miałam uraz kolana i będę miała wpuszczane osocze. W takim wypadku jak nie będzie wiadomo czy jesteś w ciąży czy nie jak myślicie iść do szpitala czy przezolozyc sobie to osocze? Będę miała znieczulenie miejscowe.
 
Jesteś megaaa odważna [emoji846][emoji9]
Oj nieprawda :D Chyba nigdy w życiu tak się nie bałam!!! Poza tym, że staraliśmy się z mężem prawie 5 lat, to w dodatku miałam tylko jeden miesiąc (marzac) na zajście w ciążę, bo z końcem marca kończyła mi się umowa o pracę. Transfer miałam 11 marca - w rocznicę ślubu ;) I udało się - mam dzidzię i mam nadal pracę i świadczenia do porodu oraz macierzyński :)
 
Oj nieprawda :D Chyba nigdy w życiu tak się nie bałam!!! Poza tym, że staraliśmy się z mężem prawie 5 lat, to w dodatku miałam tylko jeden miesiąc (marzac) na zajście w ciążę, bo z końcem marca kończyła mi się umowa o pracę. Transfer miałam 11 marca - w rocznicę ślubu ;) I udało się - mam dzidzię i mam nadal pracę i świadczenia do porodu oraz macierzyński :)

Booooskoooo[emoji7]
 
A u którego lekarza konkretnie jeśli mogę wiedzieć? I czy dobrze Ci się współpracowało?
Ja byłam pacjentką dr Wojewódzkiego. Świetny specjalista (pracuje juz tam 25 lat), choć ma czasami poślizgi czasowe i czasami się spieszy. Polecam też dr Taszycką, a transfer to już tylko u niej! Ma taką rękę do transferów, jak mało kto. Transfer za każdym razem robiłam u niej - każdy z sukcesem.
 
reklama
Ja miałam zalecone w razie potrzeby tylko no-spę, ale uznałam, że dla rozluźnienia będę brała ją codziennie rano, w południe i wieczorem, aby właśnie zapobiec skurczom. I mialam w nosie, ze bylo napisane w razie potrzeby. Bo w sumie kiedy jest potrzeba, to może być za późno na no-spę. I się udało :D
Robię od wczoraj już to samo.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry