Cześć dziewczyny. Jestem tu nowa, podczytuje was w sumie od dłuższego czasu, ale jakoś tak nigdy nie zebrałam sie na odwagę żeby coś napisać. My z mężem staramy się o dziecko od ponad 4 lat i teraz w kwietniu podchodziliśmy do naszego 1 In vitro. 13.04.2019 miałam transfer blastocysty 4.1.1., 7dpt test ciążowy pozytywny, hcg 30,9 mlU/ml. Radość niesamowita! Ale dzisiaj 10 dpt powtórzyłam hcg i wynik to 55,9 a więc przyrost poniżej normy....siedzę i płaczę...powiedzcie mi czy jest jeszcze jakaś szansa na prawidłowo rozwijającą się ciążę?