reklama

Kto po in vitro?

Tak crio w ciechocinku. Transfer po punkcji był odwołany ze względu na bardzo grube endometrium. U nas nie była znana przyczyną niepowodzeń. Juz nam proponowano KD w poprzędzie klinice ale sama szukałam i jezdzilam po lekarzach min. Pasikonik. W końcu zrobilam krzywa cukrowo-insulinowa. Szukając porownań wyników trafiłam na post @Dgd. A traf chciał ze to ta sama okolica :-) I to był strzał w dziesiątkę. Lekarz się złapał za głowę jak zobaczył wyniki a jak usłyszał ze 4 lekarzy powiedziało ze jest ok to już był w szoku. U mnie był problem w ogromnych wyrzutach insuliny po posiłku. Gdyby nie on to pewnie kliniki dalej by nas oproznialy z kasy a my byśmy płacili. Mam do nich straszny żal. Bo oni nie szukają przyczyny. A może już dawno by nam się naturalnie udało....
Szczerze to nie sądziłam ze sie uda. Tym bardziej ze stymulacja była jeszcze kiedy nie brałam leków i moje wyrzuty insuliny mogły mocno wpłynąć na jakoś tych komórek.
Teraz to się martwię wartością bety. Ze tak niski. No i miałam straszne bóle podbrzusza po transferze po prawej stronie. Mam nadzieje ze ulokować się w odpowiednim miejscu :-)
Jodzia ooogromnie się cieszę, bo żal mi było że ci nie wychodzi. Wydaje mi się że przy 3 dniowych beta jest naprawdę ok. Ważny jest przyrost, daj nam koniecznie znać ale już ci gratuluje.
 
reklama
Kurczę, nie wiem na jakim cyklu, bo nie wiem czym się różni cykl naturalny od sztucznego w in vitro :D. Stymulację zaczęłam w cyklu naturalnym 2-go dnia cyklu, następnie punkcja w 11 dniu cyklu i po 3-ech dniach podany zarodek ;)
U mnie progesteron musieli wyhamowywać już podczas stymulacji, bo był wysoki a nie mial prawa taki byc i hamował rozwój pęcherzyków.

Wolne DNA dziecka badają z krwi matki. Na wyniki czeka się od 4 do 6 tyg, bo wyniki przychodzą z USA. Kosztuje ok 2 tys zł.

Ja też jestem wiecznie zmęczona, wiecznie spiąca. Do niczego sie nie nadaję, nawet żeby kiwnąć palcem w kuchni i jakiś obiad zrobić. No i chodzę cały czas jakaś zła, wkurzona. Mózg też mi nie pracuje, czuję pustkę intelektualną :(. Niestety rozliczam podatki w dwóch firmach i to co wyprawiam w obliczeniach zasługuje na nobla, a księgową jestem od lat :)
O dobrze wiedziec ze mamy tu księgowa :-)
 
Ja kiedyś drążyłam ten temat i któryś lekarz (może Paśnik) mówił, że poziom, który wychodzi z krwi o niczym nie świadczy, bo przy tej mutacji chodzi o wchłanianie. Nie pamiętam już szczegółów.


Ja akurat brałam i biorę femibion 1 na zmianę z dha mama premium, ale dokładałam sporo Wit. D, bo femibion ma tycie wartości w sobie. Jak masz problem z tarczycą to tym bardziej (mi endokrynolog kazał brać vigantoletten, bo to jedyny lek na rynku a nie suplement). Teraz jest już bez recepty.
Dzieki. No u mnie delikatnie jest problem z tsh ale uregulowany lekami. Dzieki
 
@Aduś16 trzymam kciuki
@Pini88 życzę pięknych widoków [emoji3590]

Ja już po wizycie z embiologiem. Kropek jest gotowy, pięknie się rozmroził. Za godzinkę zabieram go do domu
[emoji3590] [emoji3590]

Super, teraz czekamy na wynik [emoji177][emoji177]

Dziewczyny, ja też podziwiam Wasza wiedzę [emoji122] [emoji4] super [emoji4][emoji4]

Ja tez prosze o dopisanie [emoji4]
8.05 - usg prenatalne I trymestru i test pappa
 
Dziewczyny takie pytanie - zaczęłam tydzień temu we wtorek brać antyki. Przez weekend zaczął mnie pobolewać trochę brzuch, tak jak na okres, a dziś już zaczęłam plamić na czerwono. Wizytę mam dopiero w sobotę i nie wiem co robić. Zdarzyła Wam się taka sytuacja, aby plamić po antykach?
 
Dziewczyny takie pytanie - zaczęłam tydzień temu we wtorek brać antyki. Przez weekend zaczął mnie pobolewać trochę brzuch, tak jak na okres, a dziś już zaczęłam plamić na czerwono. Wizytę mam dopiero w sobotę i nie wiem co robić. Zdarzyła Wam się taka sytuacja, aby plamić po antykach?

Ja plamilam dosc dlugoi pisalam do lekarza co robic. Ale to nie byly plamienia z czerwonej krwi a bardziej brazowe. I mi kazal brac normalnie leki.
Skonsultuj ze swoim lekarzem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry