Czesc Dziewczyny,
Podczytuje wstecz co tam u Was słychac i widzę, że kolejne betki wychodzą pozytywnie :-)
Kinga - trzymamy kciuki z całych sił. Musi się udac!!! Czekamy na dobre wiesci:-)
W piątek robiłam HCG w Novum i mialam ponad 20 tys. -lekarka obstawiała bliźniaki a ja jedyneczkę bo taki sam wynik miałam przy Weroiniczce. Wtedy dzieki wyokiej becie już w 24 dniu zobaczyłam serduszko, tak też stało się tym razem - jest jedno serduszko :-) Niestety mam mega torbiel na jajniku i jak nie zniknie to czeka mnie laparo w ciąży:-( Wczoraj dodatkowo wyladowałam w szpitalu bo zaczęlam krwawic. Na szczęście z dzidzia OK, okazało się, że to krwawienie z szyjki więc odesłali mnie do domu. Zastanawiam się skąd te przeboje - w pierwszej ciąży okazało się, że mam mega mięsniaka który tak mnie bolał, że nie mogłam się wysikac -myślałam, że to koniec tak mnie macica bolała, potem w 6 mcu krwawienie i zatrzymany poród. Teraz mam mega toribiel, która naciska mi na pęcherz i krwawienie w 6 tygodniu... Ech pomyślałam sobie, że jak nie urok to sr...ka.
Dziewczyny co do plasterka to mi odkleił się dokładnie w dpt wtedy jak zaczęłam krwawic i jak się potem okazalo był to dzień implementacji.
Ja mam swój talizman - taki czerowny sznureczek, branzoletke z koniczynką. Nosilam go w poprzedniej ciąży nosze i teraz bo usłyszałam w tv, że odpędza złe siły. Sama się z siebie śmiałam ale odkąd go założylam to nawet w robocie wyniki sprzedażowe z ostatniego miejsca w Polsce podskoczyły mi na pierwszą piątkę

Może jednak coś w tym jest.
No to pocieram koniczynkę i trzymam za wszystkie testujące, hodujące jajeczka i czekające na transfer.