reklama

Kto po in vitro?

Kiciabp - głowa do góry. Pozytywne myślenie to połowa sukcesu. Nie nakręcaj się negatywnie!! Przy takiej wielkości jajników domyślam się że nie jest Ci za fajnie....postaraj się odpoczywać póki możesz. 3mam kciuki mocno za Ciebie &&&&
 
reklama
Kiciabp nie martw się, chociaż wiem, że to nie łatwe. Przecież Ty jesteś w tych pozytywnych 50%!!!! wszystko będzie dobrze:-)

Różyczka ja już przybrałam przez to leniuszkowanie czekając na testowanie:-D. Normalnie byłam dość aktywna, a teraz głównie leżę i chyba więcej jem:baffled:, a lekarz prowadzący mojej sąsiadki powiedział, że praktycznie do 20 tygodnia nie powinna przytyć, ale wszystko można później zrzucić:)
 
Ostatnia edycja:
DZIEKUJE wam wszystkim za dobre słowa dostalam wczoraj kroplówke z albumin i diosminex którego nadal szukam bo w zadnej aptece go nie ma lekarz kazał lezec i wypoczywac a ja musze jechac do zakopanego bo bede musiała zwrocic firmie 3,5 tys a nie mam juz grosza przy duszy masakra!!!!!!!!!!!! dzis juz nieco lepiej sie czuje jajniki tak nie rwa maja po 10cm wiec odczucia nienajlepsze ale mowil ze powinno sie juz uspokajac niestety powiedział mi doktorek ze hiperka to 50/50 jedna słuzy a jedna przekresla szanse jestem załamana.............................. :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

Kiciabp - myśl pozytywnie. Będzie dobrze. A propo nie próbowałaś poszukać leku w aptece przy klinice co się leczysz? Bo z reguły takie są dobrze zaopatrzone w leki do stymulacji i też do zapobiegania hiperce na pewno.
 
Różyczka - normalnie dostaniesz klapsa za marudzenie odnośnie wagi. Masz aż 2 maluszki to coś musisz przecież przybrać. Ja tam mogę i przytyć nawet 10 kg oby maluszka zdrowego urodzić ( potem zgubię- ćwiczenia, dietka i będzie dobrze).

A ja dzisiaj wieczorkiem zaś będę miała wyniki kolejnej betki. No i zobaczymy co z tego będzie. Bo wynik był jak doktor powiedział słabo dodatni.
 
reklama
Hej dziewczyny miłego dnia!

kinga - trzymam za betę dzisiejszą :)

ja po tym paskudnym zabiegu nabawiłam się zapalenia pęcherza i od dziś zaczynam z tym walczyć. A dodatkowo żeby było ciekawiej mam małe ilości mleka w piersiach co wczoraj mnie zabiło, na szczęście w piątek idę do lekarza i niech coś zaradzi na to. Czy któras z was miała coś takiego po nieudanym in vitro?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry