reklama

Kto po in vitro?

Witam!Dziewczyny mam takiego stresa ze znow nie wyszlo,dzis jest 4 dzien po transferze a ja nie mam zadnych objawow zagniezdzenia.Od rana mnie glowa pobolewa od tego myslenia i nie wiem czy moge wziasc jakos postylke?

Elona - spokojnie. Nie trzeba nic czuć, żeby się udało. Ja poprzednio dużo czułam i wyszły nici. A teraz czułam się super. Dopiero po jakimś czasie miałam jakieś objawy. Dziewczyny nie mają objawów i są w ciąży. Więc ty też przyjmij, że jesteś i koniec kropka :tak:
 
reklama
Misia1974 - kurcze, że jeszcze to musiało się do Ciebie przyplątać. Normalnie masakra jakaś. Ale stosuj się do zaleceń i wszystko dobrze będzie. Zobaczysz.

Lawendowy_sen - współczuję ci stresu w pracy. Sama kiedyś tak miałam, że ciągle stres był. Teraz już na szczęście mam inaczej. Może temu też, że wyluzowałam. Praca nie jest najważniejsza. Chociaż ważna jest na pewno, bo dzięki temu mogłam się leczyć. Inaczej nie stać byłoby mnie o maluszka starać się.

Madzialenak - a co tam u Ciebie? Jutro z tego co pamiętam już masz punkcję. Jak się czujesz?

SonySony - czas szybko zleci. Sama zobaczysz. Ważne, że masz już podany konkretny plan działania. Ja nie miałam planu, ale zaufałam lekarzowi i jak dotąd cieszę się, że mu zaufałam.

A ja mam jakby wolne od dzisiaj do końca tygodnia, bo jutro mam dyżur w domu. Mam w planie upiec makowca. Będzie wersja dla leniwych, bo wrzucę do swojego wypiekacza chleba składniki, a one same się wymieszają i wyrosną. Potem tylko rozwałkuję. Wrzucę gotową masę ( ciut zmienioną i doprawioną). No i powinna wyjść pychotka ;-)

A poza tym odliczam do poniedziałku. Mam wtedy zrobić betę i progesteron sobie. No i na pewno wtedy się wyjaśni co i jak. Chociaż mam dobre przeczucia, bo maluszek się rozpycha, męczę się mocno pierdołami i nie mogę wszystkiego jeść, bo mnie mdli.
 
Madzialenak, niczego nie pomylą. Bądź spokojna.
To w takim razie Prosiaczek dla Ciebie.

556918_467663296612837_940788360_n.png
 
reklama
Madzialenak, życzę Ci takiego prosiaczka i takiej Gwiazdeczki:-D
Jeszcze chwila cierpliwości, bo przecież wrzesień, to już lada moment, jest :-D

Dzisiaj moje samopoczucie jest ciut lepsze. Siedzę w domu, to się nie stresuję. Ale w poniedziałek idę do pracy i ciekawe, jak wtedy będę się czuła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry