reklama

Kto po in vitro?

reklama
No mam nadzieje :* ja to się zastanawiam czemu mam takiego pecha w życiu :(

E tammm, ja czasem też.. Z drugiej strony mozna pomyśleć wszystko jest po coś przecież!

Ja np.
Usłyszałam ostatnio od mojej bratanicy, która urodziła 1 dziecko pod koniec maja(tak, tak stara jestem a jeszcze bardziej starych mam braci :D), że będę wspaniałą Mamą... No tak się rozkleiłam :)
Także no - trzeba wierzyć, co innego zostaje :)
 
Wracam do was po roku. Trzecie podejście już w Novum w Warszawie, 5 pobranych komórek, wszystkie dojrzałe tylko 2 wykazywały cechy zapłodnienia. Jedna Ładna, podana w 3 dobie po punkcji, druga poddana obserwacji nie dotrwała do mrożenia. I znowu żal i rozgoryczenie, że przeciez tu miało być lepiej. Sugestie dr. Paśnika propo obniżenia odporności zostały lekko mówiąc zignorowane. Dziś 15 dzień po transferze i wynik HCG 496. Mam nadzieje że ja wyczerpałam już limit pecha i rozczarowań. Jak to mówią do 3 razy sztuka, ciesze się ogromnie. I mam nadzieje, że dam choć trochę nadziei tym, którzy z małą liczą komórek martwią się, że nic z tego nie będzie.
Kochana super teraz będzie tylko lepiej. Poprzednie dwa transfery beta była 0 czy coś innego nie sprzyjało?
A na imunologie brałaś coś na obniżenie odporności??
 
reklama
Hej ja tylko melduję, że byłam niegrzeczna i 5dpt robiłam wieczorem sikańca, a że wyszła druga kreska to poszłam na betę dzisiaj.
Także wynik z 6dpt to 23,7 ;) czekam na przyrosty.
Może jednak u mnie ten szósty transfer będzie szczęśliwy.
Oj jak każda z nas nie cierpliwa ale super nawet nie wiesz jak się cieszę z tego że jest tak pięknie z3 coś ruszyło i żeby do góry szło i szło i była różowa pupcia ✊✊✊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry