reklama

Kto po in vitro?

reklama
A nie powiedzieli jaka może być przyczyną? Ja lecę się w Med Art w Poznaniu
Mówili że być może wina zarodków. Że mogły być źle. Z zapłodnionych kilkunastu przetrwało pierwszy raz 3, a za drugim razem 5, więc to też o czymś świadczy. Teraz mam umówiony termin na histeroskopie... sprawdzą receptywność endo czy coś takiego. To już na Polnej. Drożność też miałam niedawno na Polnej. W Invimedzie w ogóle nic nie mówili o dodatkowych badaniach. Stawiali na to że problem jest u męża..
 
Mówili że być może wina zarodków. Że mogły być źle. Z zapłodnionych kilkunastu przetrwało pierwszy raz 3, a za drugim razem 5, więc to też o czymś świadczy. Teraz mam umówiony termin na histeroskopie... sprawdzą receptywność endo czy coś takiego. To już na Polnej. Drożność też miałam niedawno na Polnej. W Invimedzie w ogóle nic nie mówili o dodatkowych badaniach. Stawiali na to że problem jest u męża..
A immunologie badalas?
 
Trochę zszokowalam się, że za jedno słowo, które dla mnie nie ma negatywnego wydźwięk i zamiennie stosowałam z malenstwem zostałam skarcona. Jeśli kogoś urazilam przepraszam. Dziękuję za te słowa które mimo wszystko dodały otuchy. Powodzenia dziewczyny w staraniach
 
Trochę zszokowalam się, że za jedno słowo, które dla mnie nie ma negatywnego wydźwięk i zamiennie stosowałam z malenstwem zostałam skarcona. Jeśli kogoś urazilam przepraszam. Dziękuję za te słowa które mimo wszystko dodały otuchy. Powodzenia dziewczyny w staraniach
Hej hej zostań z nami tu jest fajnie u mega wsparcie jest z każdej strony.Nam kobieta i w dodatku staraczka hormony buzuja interpretujemy czasem imaczej.Ja nie zwracam uwagi ma takie duperela wszystkie walczymy o jedno i wiemy czego chcemy.
 
reklama
Dziewczynki od 3,5 tygodnia są już na świecie. Pospieszyły się bidule i urodziły się w 25+1tc.
Najgorsze jest to, że w szpitalu zrobili mi mnóstwo badań i wczoraj byłam też na wizycie u mojej gin i nikt nie może doszukać się przyczyny. Miała być niewydolność cieśniowo - szyjkowa, ale moja szyjka wczoraj wyglądała, jakbym nadal była w ciąży, twarda, zamknięta i długa, bez oznak skracania się. Nie wiem co jej odwaliło, bo do szpitala trafiłam z pełnym rozwarciem w 24+4. To tak w mega skrócie.

A co u Ciebie?
No to ja trzymam kciuki za Twoje siłaczki zeby dzielne były i zdrowo rosły!
A u mnie oj....no bylam u doc Pasnika na wizytach. Bralam leki immuno i podeszlam juz do jednego transferu po leczeniu niestety nie udany:( teraz czekam na miesiaczke i sprobujemy jeszcze raz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry