reklama

Kto po in vitro?

Fusun, po pierwszej mojej nieudanej probie , ktora zakonczyla sie barkiem zarodkow grrrr:wściekła/y: z winy lekarzy @ przyszla w terminie, praktycznie kilka dni po odstwaieniu lekow. Inaczej bylo , gdy doszlo do zagniezdzenia sie zarodka ale byla to ciaza biochemiczna. Wtedy mialam krwawienie jeszze przed testem i lekarka kazala to traktowac jak @. Natopiast kolejna nie chciala przyjsc ni w zab. Dostalam wtedy progesteron 200mg dziennie przez 10 dni i po tygodniu bodajze przyszla laskawie @. Teraz tak jak pisalam moj organizm dziwnie sie zachowuje. Po ostatnim nieudanym crio cykl sie skrocil do 24 dni. Dodam ,ze crio bylo na cyklu naturanym i nie rozumiem skad te dziwactwa.
U Ciebie widze tez oranizm szaleje.
 
reklama
mi po nieudanym invitro też skrócił się cykl - no i ja miałam takie płodne cykle jak nastolatka. Wszystkie objawy mi sie pojawiły z nauk przedmałżeńskich. Mój kalendarzyk można było kolportować jako wzorcowy.

Sznurki! I jak? Trzymam kciuki od rana.

A ja niestety muszę odwiedzić dentystę :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry