reklama

Kto po in vitro?

Bardzo Wam dziękuję za miłe przyjęcie :)
Podczytywałam Was czasami i muszę Wam powiedzieć, że na tym forum panuje naprawdę bardzo miła atmosfera, dodaje naprawdę dużo otuchy tym załamanym, a pozytywne nastawienie to połowa sukcesu :)
Powiem Wam szczerze, że dzięki temu forum psychicznie doszłam do tej decyzji o in vitro, bo ja byłam i nadal jestem (tylko teraz mam to w głębokim poważaniu) gnębiona i poniżana psychicznie przez moją teściową :( A że jestem bardzo wrażliwa, zostawało to bardzo głęboko w moim sercu.
Aisha_23, coleta - bardzo Wam dziękuję, zastanawiałam się nad Dr D. w tej klinice, ale jak widzę , że dzięki Dr K nosicie pod serduszkiem swoje maleństwa, to mnie to przekonało i mam zamiar zapisać się właśnie do niej. Tylko pomimo sterty badań brakuje mi diagnozy czy hormony w określonych dniach dniach cyklu mam ok, więc 28 grudnia wybieram się do ginekologa-endokrynologa, żeby mieć pewność, że są ok. Pomimo robionych ciągle hormonów, dla mojego lekarza były one niewiarygodne, bo on kazał mi robić badania uzależnione od mojego płodnego śluzu :/ tylko, że ja takiego u siebie nie widzę, a raczej w ogóle go nie widzę :)
elona - właśnie słyszałam bardzo dobre opinie o Białymstoku i o Dr. M, ale na razie zostanę w Wawie, może tutaj palec Boży sprawi, że zostanę mamą :)
Inka26 - strasznie mi przykro :(
Aduś16 - miałaś robioną histeroskopię? i przeciwciała tarczycowe??? Często tak się zdarza, że hormony tarczycowe są ok, a przeciwciała szaleją...
 
reklama
Adus16 nie martw sie.Ja mam 37 lat maz 40 ,tez myslalam ze nie dam rady.Na 3 in vitro namawial mnie maz,bo ja myslalam ze jestem za stara.Pozniej znalazlam to forum ,ktore mi bardzo pomoglo.Choc malo sie udzielam ,dziekuje wszystkim dziewczyna.Ni mozna tracic nadziei,czasem warto zmienic klinike.Glowa do gory. Musi sie udac!!!Nie mozna sie poddawac:-)
 
Aduś - ja mam prawie 39 lat! Mój A. 43. Moja ciocia w moim wieku była już babcią :-) Ale co tam - nie można się poddawać. Ja zmieniłam klinikę. Dzięki temu forum trafiłam do Gamety w Gdyni i dr Ś. Nie pamiętam już, która z dziewczyn mnie na niego namówiła, ale jestem jej bardzo wdzięczna i BARDZO jej dziękuję. Chyba już powinna być po terminie porodu :-)

Darii - witaj! Nie daj się teściowej. My nic nie opowiadamy w rodzinie co i jak. Pewnie się domyślają, teściowa podpytywała, ale teść uciął krótko dyskusję. W sumie nigdy nie wiadomo przecież po czyjej stronie jest wina. My tego też nigdy nie analizowaliśmy w ten sposób, że ja mam problem, czy A. ma problem. Super, że dojrzałaś do decyzji. Czeka Cię niełatwa droga, ale większość z nas kończy ja z sukcesem. Ja się cieszę niezmiernie, że dojrzałam do tej decyzji i nie dałam się przekonać nawiedzonym rzeszom przeciwników. Dopiero jak się zgłebi temat, to widać, że przeciwnicy in vitro jakieś bajki opowiadają. Tu nie ma mowy o marnowaniu zarodków! Tu każdy zarodek jest na wagę złota. My mając przy stymulacji 9 pęcherzyków uznaliśmy, że po prostu zrobimy uprawnienia na prowadzenie busów.
 
Darii, miło mi Cię poznać. Witaj na pokładzie :-)
A teściową to się nie przejmuj. Puszczaj jej komentarze mimo uszu i nie reaguj. Pogada, pogada i przestanie.
Wiem, że to nie jest łatwe dla Ciebie, ale musisz się jakoś trzymać i nie zwracać na nią uwagi.
Wierzę, że Wam się uda. Trzymam kciuki.
 
Jeszcze nie wysyłałam Wam życzeń - MIŁEGO DNIA,
także czynię to teraz.

Uśmiechajcie się do siebie. Ja uśmiecham się do Was
:-) :-D :-) :-D :-) :-D :-) :-D :-) :-D :-) :-D :-) :-D :-) :-D :-)

Żadnego końca świata nie będzie, bo przecież musimy doświadczyć cudu macierzyństwa.



stylowi_pl_dziecko_2514977.jpg


 
reklama
Bóg po to dał rozum potężny, wiedzę i zdolności lekarzom, żeby mogli pomagać ludziom w doświadczaniu cudu macierzyństwa - ja, właśnie, w taki sposób o tym myślę. A wszystkim, którzy wiedzą lepiej, którzy wchodzą w każdą dziedzinę naszego życia - kij w d u p ę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry