Hej Laseczki
Nie było mnie na forum 2 dni bo nie dałam rady

praca, dom , zakupy przedświąteczne. Już mnie to męczy, a jeszcze czekają mnie 2 dni spędzone w kuchni przy garach.
Na drugą betę idę w dniu jutrzejszym ponieważ to w sobotę przypada 12 dpt i muszę zrobić badanie dla doktora bo jak już wiecie 9 dpt to za krótko :-)
Wczoraj i dzisiaj zrobiłam test sikany i za każdym razem wychodzi jasno różowa kreska więc chyba beta nie spada
W dniu dzisiejszym w pracy kuło mnie i ciągnęło z lewej strony, czuję się identycznie jak na początku pierwszej ciąży :-) Dodatkowo codziennie wieczorem boli mnie odcinek lędźwiowo- krzyżowy, ale co tam nie narzekam. Może mnie boleć, kłuć najważniejsze, aby maluszek lub maluszki się rozwijały. Tak bardzo marzę o dzieciątku a ciąża była dla mnie czymś nieosiągalnym. Moje 2 siostry mają po 1 ślicznej córeczce, wszystkie koleżanki mają dzieciaczki a ja ciągle je wszystkie rozpieszczam. Marzę, aby w końcu przytulić i rozpieszczać swoje maleństwa :-)
A teraz cofam się o kilka stron i zaczynam czytać co u Was słychać :-)
Pozdrawiam i modlę się za każdą z Was, aby się udało. Nadszedł niesamowity czas, "ktoś" u góry czuwa nad nami i stara się każdej po kolei wynagrodzić ból, smutek, cierpliwość.....