Lawendowy Sen długo nam zeszło, zajechaliśmy do domu przed 22gą ... w sumie cały dzień, wyjechaliśmy przed 11stą. W domu niewielkie zniszczenia, nie mogę znaleźć takiej dużej świeczki, chyba mi Alma zjadła, pozatym to mnie rozczuliła: wyciągnęła moje spodnie dresowe, rajstopy, sweter i na tym spała, spodnie to zaniosła na kanapę, którą jakiś czas temu chciała zjeść, a od dwóch dni znowu na niej się wyleguje ... za to królik jest bardzo zły, chyba na to ,że mam bałagan, bo M nazwoził rózne rzeczy budowlane i większość znalazła się w naszej kuchni, a króliczki lubią porządek, więc mi mały dokucza - biega zły i chce mnie ugryźć, tak więc mam wesoło :-)
Madzialenak - już niedługo -nie mogę się doczekać normalnie!