O kurcze a myślałam że w grudniu polecimy y na pierwszą wizytę i że w styczniu już będziemy w trakcie z racji tego że mam już problemy w pracy bo latalam do Polski się leczyć co chwila więc cały czas na urlopie to nie będziemy mogli latać co chwila na wizyty
No właśnie rozmyślań nad Nowym bądź Invicte, chodź moja gin z Manchesteru poleca mi Bociana, ale może dlatego że sama pracuje w Bocianie tylko na Śląsku, moja rezerwa to 1,19 i gin pow że nawet in vitro mamy 30%, nie wiem czy to dużo czy mało, dla mnie mało i jestem załamana, musi minąć kilka dni i pewnie dojde do siebie ale jak narazie to chodzę i ryczę cały czas bo bardzo chciałem uniknąć in vitro