reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy twoj dwulatek nie mówi? Wmawiali ci, że z wad wymowy można wyrosnąć? Logopeda to pani od literki R? Rozmawiamy o mitach logopedycznych. Obejrzyj wywiad, nawet jeśli jesteś mamą niemowlaka

    A czy wiesz, co jest przeciwwskazaniem do szczepienia? Kto powinien zgłosić NOP i czy katarek niesie ze sobą ryzyko?Pediatra rozwieje twoje wątpliwości? Zobacz!

reklama

Kto po in vitro?

Tasza

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Październik 2011
Postów
3 302
Rozwiązania
0
Witaj Tasza na forum. Dziewczyny sa tu bardzo wspierajace i pomocne :) Rozgość sie obu nie za długo :)
Jesli masz ochote to opisz nam swoja historie :)
Historia dość skomplikowana... z Pawłem staraliśmy się o dziecko 10lat włączając w to stymulacje, monitoring, inseminacje ale bardzo źle znosiłam hormony i odpuściliśmy in vitro. Potem pochorowałam się mocno, wyszły autoimmunologiczne rzeczy, teraz wyciszone. Immunolog przewrotnie zalecił wyjechać na wakacje, oddać się chwili i zmienić partnera nie mówiąc nic mężowi. Na pierwszą chwilę wydawało mi się jak tak można ale po głębszych przemyśleniach ma to sens. Jakkolwiek zapominając o radzie i nie wnikając w szczegóły faktycznie udało mi się uzyskać ciążę z innym partnerem. Powiedziałam o tym Pawłowi od początku i cała ciąża to było psychiczne piekło, po porodzie też, teraz lepiej. No i chcielibyśmy mieć nasze własne skoro okazuje się, że ja mogę zajść i utrzymać-mimo że 2 miesiące na początku leżałam bo krwawiłam i bardzo źle się czułam. Od porodu praktycznie nie zabezpieczaliśmy się i nic z tego nie wychodziło dalej, więc postanowiliśmy od razu uderzyć do kliniki. I całe szczęście, bo okazało się że Paweł ma teratozoospermię i w naturalnym podejściu ciąży by nie było. Co wchodzi w grę poza tym nie wiem. Teoretycznie wszystko ok.
 
reklama

Aduś16

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Maj 2012
Postów
1 650
Rozwiązania
0
Przy mthfr i pai w heterozygocie miałam heparyne przez całą ciążę i cały polog, dawka 0.4. Wierz mi, ostatni zastrzyk swietowalam czekolada i soczkiem ;)
Trochę się wystraszyłam bo ja w ciąży miałam 0.4 do 12tc i M2 do 16tc i potem nic... Nie miałam stwierdzonych innych mutacji.. Czyli wtedy mogło się coś też stać.. :confused:
 

Netiaskitchen

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Marzec 2018
Postów
737
Rozwiązania
0
Historia dość skomplikowana... z Pawłem staraliśmy się o dziecko 10lat włączając w to stymulacje, monitoring, inseminacje ale bardzo źle znosiłam hormony i odpuściliśmy in vitro. Potem pochorowałam się mocno, wyszły autoimmunologiczne rzeczy, teraz wyciszone. Immunolog przewrotnie zalecił wyjechać na wakacje, oddać się chwili i zmienić partnera nie mówiąc nic mężowi. Na pierwszą chwilę wydawało mi się jak tak można ale po głębszych przemyśleniach ma to sens. Jakkolwiek zapominając o radzie i nie wnikając w szczegóły faktycznie udało mi się uzyskać ciążę z innym partnerem. Powiedziałam o tym Pawłowi od początku i cała ciąża to było psychiczne piekło, po porodzie też, teraz lepiej. No i chcielibyśmy mieć nasze własne skoro okazuje się, że ja mogę zajść i utrzymać-mimo że 2 miesiące na początku leżałam bo krwawiłam i bardzo źle się czułam. Od porodu praktycznie nie zabezpieczaliśmy się i nic z tego nie wychodziło dalej, więc postanowiliśmy od razu uderzyć do kliniki. I całe szczęście, bo okazało się że Paweł ma teratozoospermię i w naturalnym podejściu ciąży by nie było. Co wchodzi w grę poza tym nie wiem. Teoretycznie wszystko ok.
No, faktycznie łatwo nie masz. Teraz będziecie podchodzić do pierwszej procedury in vitro, dobrze rozumiem?
 

goffa13

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Maj 2017
Postów
1 987
Rozwiązania
0
Dziewczyny jak to jest z tymi plamieniami brązowymi na początku ciąży? Jak idę do toalety to czasem mam na papierze takie lekko różowe a teraz brązowe. Czy mam się martwić?
Nie martw się brązowym plamieniem.Ja takie miałam w pierwszej i drugiej ciąży jedynie czerwona krew przyprawia mnie o nerwy i zaniepokojenie
 

juchaa_87

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Kwiecień 2019
Postów
595
Rozwiązania
0
Dziewczyny jak to jest z tymi plamieniami brązowymi na początku ciąży? Jak idę do toalety to czasem mam na papierze takie lekko różowe a teraz brązowe. Czy mam się martwić?
Ja miałam takie wczoraj i lekarz powiedział że nie ma się czym martwić, że to śluz połączony z luteina może zmienić barwę, na USG też było wszystko ok.
 

Kurcia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Maj 2017
Postów
7 667
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Acha, czyli mogę włączyć acard 75gr pewnie już teraz czyli 1.5 miesiąca przed criotransferem? Gina mojego będę dopiero 5 dni przed transferem widzieć więc trochę późno :( Widzę że sporo dziewczyn ma ta mutacje więc to nie jest wcale nic odosobnionego ;) Pocieszylyscie mnie. :biggrin2:
Pai1 w heterozygocie wg mojej gin nie oznacza juz bezposrednich wskazan do heparyny.
Takze jezeli mialas profilaktycznie heparyne to na pewno zapobiegla ewentualnemu gestnieniu krwi. Acard mozna dolozyc ale mysle ze jego brak nie byl przyczyna niepowodzen
 

Liliana87

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Kwiecień 2019
Postów
765
Rozwiązania
0
Pai1 w heterozygocie wg mojej gin nie oznacza juz bezposrednich wskazan do heparyny.
Takze jezeli mialas profilaktycznie heparyne to na pewno zapobiegla ewentualnemu gestnieniu krwi. Acard mozna dolozyc ale mysle ze jego brak nie byl przyczyna niepowodzen
Ja mam PAI w homozygocie i mi tez mowiono,ze wtedy heparyna konieczna. Co do acardu, tez tak uwazam. Czesto daja wlasnie profilaktycznie, bo zadzkodzic nie zaszkodzi a noz moze pomoc.
 

motylek24

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Lipiec 2018
Postów
2 413
Rozwiązania
0
Trochę się wystraszyłam bo ja w ciąży miałam 0.4 do 12tc i M2 do 16tc i potem nic... Nie miałam stwierdzonych innych mutacji.. Czyli wtedy mogło się coś też stać.. :confused:
Przepraszam nie śledzę już tak dokładnie forum i nie znam twojego problemu. Ja otrzymywałam heparynę profilaktycznie, moja ginekolog uznała że dzięki temu łożysko zachowa większą sprawność. Potem w szpitalu na patologii ciąży przez 3 miesiące też nikt nie odstawił. Heparynę często biorą dziewczyny przy słabych przepływach i hypotrofii płodu.
 
reklama

Camilleka

Aktywna w BB
Dołączył(a)
2 Listopad 2019
Postów
80
Rozwiązania
0
Dziewczyny czy to prawda że niedobór witaminy B12 może utrudnić zajscie w ciążę?
Czytałam wczoraj o tym pół dnia i coś w tym jest, b12 i b6 są bardzo istotne. Czesto się nie wie o niedoborze tych witamin, a brak ich to np niska hemoglobina i przedwczesne siwienie i może to wpływać na implantację zarodka. Ale jak tak czytałam, to każda witamina jest ważna, wiec ile tych suplementów jeść 🤦🏻‍♀️
Dziś mam spotkanie z klientka która jest naturopatka, wiec wypytam ja trochę o te witaminy, akupunkturę i wszystko co może pomoc, ona sama przechodziła procedurę invitro kilka razy, wiec doświadczenie w tej dziedzinie tez ma spore, oczywiście jak się czegoś dowiem ważnego, to się podzielę :)
 

Polecamy

null

null

<-- do cache -->

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry