• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

reklama
Aduś :-) wiedziałam,że z Ciebie niezła kurka jest :-) nie martw się, będą ładnie rosły :tak: ... wiesz mi dr kazała zastrzyk gonapeptylu co drugi dzień rano robić, no i 18go mam godzine po zastrzyku zrobić badanie, teraz trochę bolał mnie brzuch bo to był czas @, ale ja mam przez męża dłużej pobrać ten ovulastan i nie mam @, no ale już nie boli :-)

Ewela tak mi przykro :-( dobrze,że masz pingwinki - na pewno następnym razem się uda :tak:
 
Madzialenak - gratuluję pięknej betki. Spokojnych 9 m-cy Ci życzę ( a w zasadzie 8 już ;)

Miliaa - cieszę się, że u Ciebie już wszystko się wreszcie wyjaśniło. Teraz dbaj o siebie i nie przemęczaj się zbytnio. Pracę odpuść jak na razie, bo praca zawsze się jakaś znajdzie jakby coś. A maluszek jest najważniejszy :tak:

Gieniek - gratuluję dwóch maluszków i porodu. Pamiętam jak się stresowałaś wynikami ich, a teraz już ma je ze sobą wreszcie. Co by rosły zdrowo i jak na drożdżach Ci życzę. No i zero kłopotów.

Aduś - kochanie masz jajeczka i będziesz miała piękne komóreczki. Zobaczysz. Nie ma innej opcji. Musisz myśleć pozytywnie. Martwiłaś się, że masz mało komóreczek, a już tyle Ci urosło. Poczekasz ciut i Ci ładnie dojrzeją.

Ewela - przykro mi, że Ci się nie udało. Wiem, że ciężko o pocieszenie w takim momencie, ale nie poddawaj się i walcz dalej. W końcu masz jeszcze aż 8 mrozaczków.

Molla - trzymam kciuki za to, żeby ten rok co będzie był dla Ciebie lepszy.

A ja dzisiaj pierwszy i ostatni dzień pracy po Świętach. No i zaś wolne mam ( tak zdecydował szef, że nie ma sensu teraz pracować, bo i tak nikt nie dzwoni zbytnio). No, a poza tym podpisał mi szef umowę kolejną i jeszcze ciut popracuję ( umowa na czas nieokreślony, ale pracy i tak jeszcze na około 6 m-cy jest, więc się nie nastawiam na nie wiadomo jak długo). No i będę miała kasę na kolejne podejście do IVF. Od tej wypłaty zaczynam już odkładać, bo ciut kasy potrzeba ( z 7 tys. na pewno, a jak będą inne opcje niż teraz to jeszcze więcej). No, ale czego się nie robi po to, żeby mieć maluszka.
 
Kobietki idę spać i jeszcze raz bardzo dziękuję, że jesteście :-):tak::-):tak:
images
 
Ostatnia edycja:
Madzialenak gratuluję wysokiej bety i pozdrawiam
ewela bardzo mi przykro, wiem co czujesz mam podobną sytuację, też mam za sobą porażkę, ale niestety nie mam śnieżynek i wszystko muszę zaczynać od nowa... czasami brakuje mi sił na to wszystko, bo te kuracje hormonalne to tak mi rozregulowały organizm, no i mam huśtawki nastrojów:crazy:
my obecnie czekamy na przyjście @ która ma się pojawić pod koniec stycznia i będziemy rozpoczynać wszystko na nowo, ale już zaczynam się rozgladać za zmianą lekarza no i nie wykluczam zmiany kliniki , a leczę się u dr szcz w invicta. Jakby Któraś coś wiedziała i mogło coś podpowiedzieć na temat lekarzy w inviccie to będę wdzięczna, pozdrawiam serdecznie :)
 
reklama
Buziulek pierwszy raz niestety bardzo rzadko się udaje, wiedz, że warto walczyć, tyle cudów na naszym forum się zdarza :tak:In vitro to cud medycyny, dla mnie, gdzie jajowody mam niedrożne to była jedyna możliwość, aby mieć własne dzieci :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry