reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny !!
Poszłam na usg bo teraz jest jakoś inaczej ze robią położne prEd wizyta u lekarza i nagrywają to dla niego lub coś.
One mnie 10 razy pytały czy miałam podany jeden zarodek!
Wychodzi na to ze mam dwa pecherzyki!
Jestem w takim szoku ! Ja nawet nie wiedziałam ze jest możliwość ciąży bliźniaczej przy jednym!
Podpowiedzcie !
Jestem w takim szoku ze prawie z fotela spadłam.[emoji79][emoji85]Zobacz załącznik 1058225
O kuzwa [emoji16]
Niezle jajka [emoji16][emoji16]
 
reklama
Wow. [emoji85] Ja wiem że ciąża bliźniacza przy podaniu jednego zarodka jest możliwa, ale jednojajowa, a Ty masz dwa [emoji33]

Przyznaj się, były przytulanki dodatkowo? [emoji28]

Hahahah emocje opadły
Lekarze oglądali wynik usg ale beta ostatecznie potwierdziła jeden pęcherzyk ciążowy drugi to zbiornik sluzowy niegroźny
Przyznam ze lekarz sam się wystraszył czy nie doszło do pomyłki w klinice.
Stad te uśmiechy na korytarzu od każdego :)
Alarm odwołany jest jeden 30 grudnia idziemy na serduszkowanie i sluzaka powinno nie być chyba Że znów mnie coś zaskoczy :)[emoji23]
 
Powiedział ze laparoskopia daje więcej informacji a jak mam szukać dlaczego się nie udaje to juz wole konkret niż robić małe kroczki
Za młoda tez juz nie jestem
Za kilka lat stuknie 40 stka[emoji33]
Też myślę, że nie ma co się rozdrabniac. Zwolnienie raczej tak. Po tygodniu zdejmuja szwy. Może lekko pobolewac brzuch, ja plamilam. I ogólnie po intubacji mialam problem z gardłem. Chyba to mnie bardziej po tym wszystkim bolalo. W sensie dłużej. Ale może być tak,ze będziesz Cię czuła od razu dobrze. Chyba zależy od organizmu i od tego "Jak zrobią".
 
Ja miałam laparoskopię we wtorek, a w środę byłam w pracy. Z racji na to, że jestem dość szczupła, to nie miałam 3 nacięć tylko dwa- jeden w pępku, drugi nisko po lewej stronie. Jestem już chyba z 3 lata po i ani śladu blizn, nacięcia ok 1cm może nawet mniejsze. Ale ja jakoś tak znoszę zabiegi, że 2h po już byłam sama w toalecie, dobrze się czułam, jedynie trochę krwawilam po cewniku, ale nie potrzebowałam żadnego zwolnienia i doszłam do siebie w 2-3 dni. U mnie celem było zbadanie drożności.
 
reklama
Ja miałam laparoskopię we wtorek, a w środę byłam w pracy. Z racji na to, że jestem dość szczupła, to nie miałam 3 nacięć tylko dwa- jeden w pępku, drugi nisko po lewej stronie. Jestem już chyba z 3 lata po i ani śladu blizn, nacięcia ok 1cm może nawet mniejsze. Ale ja jakoś tak znoszę zabiegi, że 2h po już byłam sama w toalecie, dobrze się czułam, jedynie trochę krwawilam po cewniku, ale nie potrzebowałam żadnego zwolnienia i doszłam do siebie w 2-3 dni. U mnie celem było zbadanie drożności.

W pępku ? [emoji33]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry