Może to stres . Czasami są właśnie takie ataki. Może zwolnij się do domu. Powiedz że masz sraczkeBoszeee jaki kryzys dzisiaj mam. W pracy od rana chodzę nadęta i bez kija nie podchodź. Łapią mnie duszności, piersi spowrotem zamieniają się we flaki i przestają boleć. W środku nie czuję nic, żadnych bólów. Zero. Luteina bielutka jak śnieg. I boję się. Cholernie się boję porażki.
Musze doczytac !!!