reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny mam głupie pytanie [emoji2960] (chociaż na tym forum chyba takich nie ma)
Więc czyyyyy - ja mogę czuć i odczuwać dyskomfort jak mi się przemieszcza (ładnie to ujmując) treść pokarmowa w jelitach ?
Bo nie ukrywam, że po dwójeczce czuje się o wiele lepiej [emoji41]
Może tak być. A masz tak ze wszystkim czy po jakichś konkretnych pokarmach?. Bo zachcianki w ciąży swoją drogą a rzeczy które stwierdzamy że akurat teraz szkodzą swoją. Ja nie mogłam jeść papryki i pomidorów. Samopoczucie jakby struła się nimi za każdym razem jak jadłam.
 
O matko matko! Trzymam kciuki! Daj koniecznie znać! [emoji173] A jak się czujesz?
Psychicznie się męczę wiadomo a fizycznie sama nie wiem. Laski mówią, że za każdym razem są inne objawy a że to moje pierwsze ivf to pewnie nie da się tego w żaden sposób porównać do naturalnej ciąży. Kawa mi mniej smakuje, jem więcej, cycki nie napęczniały mi jak wtedy tylko trochę bolą. Brzuch czasem kuł, czasem jak na okres bolał, w większości nic nie czuję. Jedynie co to kontrolnie sprawiłam sobie dzisiaj orgazm, bo wtedy kuło mnie przy skurczach macicy i teraz trochę pociągnęło. Mówili, że można tydzień po transferze. Cholera wie[emoji23] jutro się okaże[emoji23]
 
Hej, jeśli któraś interesuje natrafiłam na ciekawy artykuł o przeprowadzonych badań nt tego jakim predyktorem zajścia w ciążę są badania popularnych hormonów co jak się okazuje są zdecydowanie bardziej użyteczne w ustaleniu leków i dawek do stymulacji niż predykcji samego zajścia w ciążę..

Czyli wychodzi na to, że ważniejszy jest sam fakt owulacji niż zasób pęcherzyków?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry