reklama

Kto po in vitro?

reklama
A mój tato dzisiaj świruje pawiana i mnie doprowadza do szału dzisiaj zaś. Wiem, że powinnam być cierpliwa dla niego ( ostatnio, tzn. z tydzień temu zdiagnozowali u niego chorobę alzheimera), ale bywa nieznośny jak dzisiaj. Pani dr kazała mi go trzymać dłużej i nie pozwolić mu spać. Dłużej tzn. ostatnio cudem wyszło do 19. A dzisiaj od 16 już świruje, że pójdzie spać. No i robi cały teatr, że od bólu głowy zaraz umrze itp. ( a propo mój tato jak coś chce to potrafi niezłym aktorem być). Wiem, że z głową nie licząc tego, że mózg nie taki jak trzeba to wszystko w porządku, bo miał ostatnio robioną tomografię mózgu. A ja po zastrzyku mam gorączkę lekką, tzn. 37 i 5 stopnia i muszę się nim jeszcze denerwować. Masakra. Facet ma 84 lata, a moja mamcia ( niestety już nie żyjąca) rozpuściła go jak dziadowski bicz ( mimo, że wcześniej nie był chory to też musiało być wszystko tak jak on chciał). Uffff... ale Wam się napisałam. Nie na temat.
 
Kinga no ja jeszcze troszkę :-) Tak, chyba weźmiemy 2. A moja siostra sie śmieje i mówi, zeby sobie zwiększyć szansę i wziąć 3 :-D;-) Ciekawa jestem co tam jutro usg pokaże, ile pechołków poszło do przodu.

Kiniusia życzę Ci dużo siły. Wiem jak czasem ciężko jest z bliską chorą osobą.
 
Oskaa - mega ciężko. Bo przeważnie muszę się kłócić o to, żeby zjadł. Ubrał się ciepło. Czy też wziął leki. Tylko wszystko dla jego dobra. Niestety czasami muszę krzyknąć. Nie cierpię tego. Ale muszę. Bo inaczej zagłodziłby się. Sąsiedzi chyba myślą, że jestem zołza, bo na niego krzyczę. A ja po prostu nie mam wyjścia. Bo prośby nie skutkują.
 
Kinia - mieszkałam z Babcią, która juz mnie nie poznawała ( a byłam jej ukochaną wnuczką) i miała już swój świat. To jest straszne. Taka starość jest straszna :-(
&&&&&&&&&&&&&&&& żeby Tatus był grzeczny i Kinia nie musiała się denerwować.
 
reklama
Kinga - trzymaj sie, dzielna i dobra corka jestes!
Ja sie czuje ok - tylko lewa pobolewa, ale to od punkcji, bo z lewej mialam 6 komorek, a z prawej tylko jedna, wiec lewa jest pokluta i boli. wlasnie skonczylam ogladac jeden z odcinkow Przystanku Alaska - dla mnie to magiczny serial i dobrze mi robi

Oskaa - niedlugo punkcja i siup - podanie dzieci (jak ladnie mowi moj lekarz) &&&&
Kwiatuszq - dzieki i przekaze maluchom, ze maja juz sporo dobrych ciotek!

ide znowu na kanape - jestem dzisiaj calkowity len!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry