Baśka wynik piękny. Teraz kciuki za seksik na szkiełku zaciskam. Ja też miałam hodowane zarodki do stadium blastocysty, czyli transferowanie w 5 dobie.
Dekada trzymam kciuki za wgryzanko.
Miałam być dopiero w poniedziałek, ale mam chwilkę i oczy jakoś trzymają sie otwarte. Za chwilę idę w kimonko, ale napiszę Wam co u mnie.
No a u mnie sytuacja bardzo zbliżona do tej sprzed 2 lat. Wtedy z 4 zapłodnionych zostały 2, które mi podano - blastocysta B i wczesna blastocysta C. Teraz tak samo zostały tylko 2 blastusie, które mi podano. Niestety nie są to herosy, a wręcz słabeuszki: 2bb i 1bb. Ale wiecie jakoś jestem spokojna, co ma być będzie. Zależy mi bardzo na tych dzieciaczkach, no ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. A wczorajsze wesele - rewelacja. wybawiłam się na maksa - choć prawie cały czas na siedząco, no ze dwa razy potańczyłam z nóżki na nóżkę
Ale towarzystwo było tak rewelacyjne, ze uśmiałam sie do rozpuku. Za to mała dała takie popisy. tańcowała niesamowicie
No to we wtorek piewsza weryfikacja hormonów.