lawendowy dziękuję Ci za ten obrazek! Jest wspaniały

! Gdzie Ty je wyszukujesz??? A z Twoimi Maluchami to jest tak, że one za nas kciuki ściskają a my tu forumowe Ciotki też im jak najlepiej życzymy
Oskaa trzymam bardzo mocno za Maluchy! Ja swoim też podczytywałam bajki: a właściwie książeczkę Talko: Dziecko dla początkujących. Super poczucie humoru
Agapl wypytałam lekarza o te torbiele i tak: u kobiet z PCO i endo podobno często jest zaburzona odpowiedź jajeczek na stymulację, a częściej na pik owulacyjny. Często jest to wynik agresywnej stymulacji jajeczkowania. Takie pęcherzyki są puste i lutenizują się przedwcześnie albo rosną do jakiś koszmarnych rozmiarów. Często w czasie stymulacji ich nie widać... bo powstają dopiero po zastrzyku z Ovi lub Pregnylu (piku owulacyjnym). Małe nie zagrażają ciąży, powyżej 5-6 cm na ogół trzeba w II trymestrze operować.
A jakie wyjaśnienie dała Twoja lekarka???
Ja po wizycie i szczęśliwa i zmartwiona. W macicy jeszcze nic nie widać ale endometrium mam ładne, bete dr również ocenił 'z dużym wskazaniem na ciążę mnogą"



. Zapisałam się też dziś oficjalnie do lekarza, który będzie ciążę prowadził, także wielki krok.
W sobotę mam powtórzyć betę i w następny czwartek USG.
Niestety jajniki nadal rosną. I co gorsza rośnie razem z nimi torbiel: dziś już 5 cm (z 4 we wtorek, a jajnik pod 12 cm). Ale nie ma płynu w brzuchu więc nadal stan lekki - nie szpitalny. Mam bezwzględnie leżeć, nic nie podnosić, pić tak żebym nie nadążała z siku

. Jest szansa, że przy końskich dawkach progesteronu torbiel się rozejdzie i tej myśli się trzymam!!!