reklama

Kto po in vitro?

reklama
Służbowo byłam na konferencji i zawsze z takich podróży alkohol jakiś przytargam. Kiedyś aż walizkę musiałam kupić bo stara nie wytrzymała haha. Po takiej konferencji zostaje kilka dni i zwiedzam sobie ....
Miasto tak daleko a jednak tak nam bliskie. Pierwsze badania Syberii , mapy , opisy fauny i flory często wykonywali zesłańcy z Polski. W muzeum widziałam opracowania, napisane odręcznie przez Polaków. Jest też taka biblioteka, archiwum badań Syberii, tam też pełno śladów naszych rodaków. Ludzie tam często mają polskie korzenie. Trochę to smutne, że tak daleko ich wygnało :(

Czad[emoji7]. Ja kilka lat temu miałam straszną fazę na książki o sybirakach i kołchozach, pochłaniałam je jak głupia. Straszne czasy ale i ludzie wielcy [emoji3590]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry