reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jak ten za Wawą😱😱😱😱😱😱😱😱. Właśnie się pokłóciłam z mężem, on kategorycznie powiedział że ze mną nie pojedzie 😭.
Ja bym pojechała, a co mi tam 😜. Serio 🙂. Ale jak sama to kuwa odpada 😭
Mówię Ci, że pojedziemy razem.
Serio.
Moge się kopsnąć. Ty masz jajowody jeszcze, to u Ciebie szanse są. A mi może pomoże na flaki i endomende😉
Jakby co wal na priv💓
 
Mówię Ci, że pojedziemy razem.
Serio.
Moge się kopsnąć. Ty masz jajowody jeszcze, to u Ciebie szanse są. A mi może pomoże na flaki i endomende😉
Jakby co wal na priv💓
No co ty, ja myślałam że ty żartujesz 🤔. Bo ja bym serio pojechała, może pociągiem byłoby taniej🤔. Ja pierdziulę, w głowie trybiki aż się kopcą bo tak się kręcą. Najpierw mu chyba trzeba zdjęcia wysłać.... Nagie 😂
 
reklama
O nieee.. Nie pisz takich rzeczy proszę ze szypieeee i śmierdzi 🤢🤢🤢 Bo ja jestem dopiero przed tym wszystkim 😭
Ja miałam menopur i gonapeptyl i nigdy nie czułam żeby śmierdział jakiś zastrzyk ? Co prawda nie miała zwyczaju ich wąchać przed wstrzyknięciem ale mnie żadne nie szczypały tylko moment ukłucia jest nieprzyjemny zwłaszcza jak się trafi na jakiś zrost ale przy pierwszej procedurze raczej nie ma zrostów 😉 nie martw się niczym. Dla mnie in vitro było „ lajtowe” fizycznie. Mogłabym to znosić co miesiąc. Gorzej z psychika po porażce ... tego nie da się znosić co miesiąc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry