reklama

Kto po in vitro?

Oczywiście. Niestety ta mądrość przychodzi z czasem. Szczęśliwi, którzy są wyluzowani :)
Ja właśnie zaczęłam 20tc I jeszcze nie miałam chwili, w której bym się wyluzowała. Aż nie urodzę dla mnie to będzie nadal część invitro.

Stymulacja przy całej reszcie to jest nic.
Obawiam się, że po porodzie też się nie wyluzujesz. Po prostu będziesz się stresować czymś innym, ale niestety nie mniej [emoji6]
 
reklama
Obawiam się, że po porodzie też się nie wyluzujesz. Po prostu będziesz się stresować czymś innym, ale niestety nie mniej [emoji6]

Tu już będę spokojna. 50% odpowiedzialności przejmie tatuś.
Ja się nie nadaje do zajścia i bycia w ciąży. Potem już jest spoko. Macierzyństwo przychodzi mi naturalnie. Ale też muszę w końcu być w czymś dobra, nie? Po 9 miesiącach horroru czekam na nagrodę.
Wiem, że będzie ciężko ale samo to, że już nie w moim brzuchu wszystko zmienia.
Będę mogła wstac z łóżka, zrobić sobie kanapkę, wyjść na spacer...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry