reklama

Kto po in vitro?

Dziękuję za odpowiedź 😘 bo myślałam że jak nie wyjdzie za 1 razem to znów wszystko od nowa. Niby mamy na to fundusze ale i tak niepewność była. 🤷‍♀️ Po rozmowie z rodziną stałam się spokojniejsza, ciągle były pytania do samej siebie "a co będzie jak się nie uda za pierwszym razem " dziś już wiem że dzięki moim najbliższym, nie spocznę do póki maleństwo nie będzie na świecie ❤ mam w nich ogromne wsparcie, psychiczne jak i finansowe. Dzięki temu mogę spać spokojnie ❤ codziennie dziękuję Bogu że ich mam. I mam nadzieję że wspólnie w niedługim czasie będziemy mogli im za to podziękować ❤ że już w przyszłym roku wraz z maleństwem im za to podziękujemy. Ale co będzie czas pokaże... Ja wierzę ze wszystko się uda ❤ Mi jak i wam. Ze juz niedługo przeniesiemy się na forum przyszłych mam❤ że już niedługo każda z nas będzie mogła powiedzieć "rodze w 2021" będziemy na wzajem wymieniać się ciążowymi zachciankami, albo ich brakiem. Ciążowymi dolegliwościami, oraz ciążowymi brzuszkami ❤ trzymam za każdą z nas ogromne kciuki ✊✊
❤️❤️❤️Fajnie mieć takie wsparcie w rodzinie ❤️❤️❤️
Ja jednak wolę urodzić w 2020😉a za Was oczywiście będę trzymała kciuki, żeby udalo się w 2021😘😘😘
 
reklama
Tak, 14. I tak pewnie do końca.
Dzieckiem zajmuje się mąż. Wszystko on robi.
W sumie to nam wirus z nieba spadł bo wszyscy jesteśmy razem w domu.
Podziwiam i chylę czoła. Ja leżałam 2.5 miesiąca w łóżku i wstawałam tylko do toalety wymiotować, bylam tak wyczerpana psychicznie, że codziennie ryczałam i czekałam kiedy to minie i w końcu będę mogła wstać. Teraz 19tc I trochę lepiej i już nie leżę, także podziwiam naprawdę ❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry