agapl13
Fanka BB :)
może lepszym wyjsciem jest oddanie swoich zarodków innej parze w momencie kiedy nam sie juz uda wtedy i my i jeszcze ktos moze byc szcześliwy...jak myslicie?
Z tym sie zgadzam. Przed stymulacja ciezko jest zaplanowac ilosc jajeczek. A jesli okaze sie,ze nie ma ich duzo? To te zaoszczedzone 50% kosztow nie wiem,czy beda, tak do konca zaoszczedzone.
Ja obawiam sie jednego,ze lekarze w takim programie nie beda patrzec na zdrowie kobiety, tylko beda ja szprycoac ile sie da, by naprodukowala duzo jajeczek nie wazne jakie jakosciowo, byle ilosciowo bylo duzo.
dużo siły i wiary życze kochana wiem jaki to trudny okres teraz ja sama juz odchodze od zmysłów każdy sygnał analizuje a brak objawów..nawet nie mówie..bedzie dobrze zobaczysz 
dźwięk najpiękniejszy jaki w życiu słyszałam!!! a rano beta niespełna 6,5tys. więc nadal się nie nastawiałam.. Lekarz na szczęście powiedział że już więcej nie mam badać tej cholernej bety bo to już nie jest ważne, przyrost to indywidualna sprawa, ważne jak przyrasta maleńtas a on jest jak było dziś widać bardzo dzielny! Ja jak to ja nadal boje się cieszyć ale mam nadzieje że ryzyko że coś będzie nie tak znacznie spadło..