reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja tez ale mi chyba zabraknie motywacji:p
Eeee tam... na pewno Ci nie zabraknie... Tyle znosimy podczas tych procedur, a potem nie da się wytrzyamć jakiejś diety i wysiłku fizycznego? A motywacja najlepsza na świecie: dla samej siebie 😃
Ja dzisiaj przed pracą poszłam na jogę i czuję się fantastycznie... Prawie mi zszedł ten stres z wczorajszych wyników...
 
Jeśli mi coś znajdzie poważnego to jestem świadoma że najpierw będę musiała sobie z tym poradzić a dopiero myśleć o ivf tylko mówię pod względem torbieli bo jeśli to nic groźnego to mam nadzieję że nie będą one problemem przy ivf ale pójdę to się dowiem nie ma co gdybać.
Nie chcę Cię straszyć, ale jeśli onkolog coś znajdzie, to chyba sama nie powinnaś ryzykować... Oby nie, więc trzymam kciuki..! Ja też mam torbiele w piersiach (co prawda niewielkie), kazali tylko obserwować...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry