reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tez w tych myslach jestem rozdarta. Czy cale zycie dopatrywac sie podobienstwa do meza? Czy zaadoptowac zarodek. A moze jednak chociaz jego geny zostana przekazane? Jesli jednak u niego tez jest jakis problem i ryzyko czy sie uda, to moze wziac jednak bardziej pewny zarodek i zwiekszyc szanse na ciaze??
Mam to samo, jak dobrze się rozumiemy. Ja widzę, że M jakoś do wszystkiego teraz podchodzi sceptycznie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry