reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ta historia z Paulinka to chyba byla taka ze ona miala podane dwa zarodki i wtedy tak sie moglo zadziac ze beta roznie przysrastala... No i tak jak dziewczyny pisza nie liczy sie wartosc tylko przyrosty - ja uwazam ze u ciebie to juz tylko czekanie na prenatalne ;) Duphaston napewno nie wychodzi z krwi...
Tak, chyba miała dwa, ale popatrz jakie wartości: 8 dpt 64,39 ,10 dpt 113,10 ,12 dpt 154,20 14 dpt 197,90. Wiem, że wartości nic nie znaczą, ale jednak, żebyś nie narzekała jak i @Mirka30 na swoje 😀😀
 
Kochana nie ma znaczenia który to transfer, nadzieja zawsze jest... Mój też pierwszy transfer a jak się nie uda to na na kolejny mnie prawdopodobnie nie będzie stać.. Ból napewno nie jest mniejszy z tego powodu że to pierwszy transfer... Więc tym napewno jej nie pocieszysz...
Dla tych które wiedzą „ jak działa” in vitro to jest po prostu pierwszy transfer. To się częściej nie udaje, niż udaje. Nawet zdrowa para nie odrazu urodzi dziecko. Musisz mieć 100% sukcesu za każdym razem. Poprawne zapłodnienie, poprawny podział, zdolną śluzówkę do przyjęcia zarodka.
swoja drogą mnie się tez wydawało, ze nie będzie mnie stać na kolejne procedury i transfery... a było. Ludzie rezygnują nie z braku środków tylko często ze zmęczenia, lub kiedy lekarz już mówi, ze nie warto.
 
Dla tych które wiedzą „ jak działa” in vitro to jest po prostu pierwszy transfer. To się częściej nie udaje, niż udaje. Nawet zdrowa para nie odrazu urodzi dziecko. Musisz mieć 100% sukcesu za każdym razem. Poprawne zapłodnienie, poprawny podział, zdolną śluzówkę do przyjęcia zarodka.
swoja drogą mnie się tez wydawało, ze nie będzie mnie stać na kolejne procedury i transfery... a było. Ludzie rezygnują nie z braku środków tylko często ze zmęczenia, lub kiedy lekarz już mówi, ze nie warto.
Tak... I za pierwszym razem po prostu nie rozumiesz że nie udało, bo przecież już miało być wszystko dobrze. Potem dochodzi ból i rozczarowanie, że ZNOWU się nie udało. I strach, że nigdy się nie uda... Trzeba być mega szczęściarzem, żeby wyszło za pierwszym razem...
A kiedy twój transfer @kate_p7?
 
reklama
Dla tych które wiedzą „ jak działa” in vitro to jest po prostu pierwszy transfer. To się częściej nie udaje, niż udaje. Nawet zdrowa para nie odrazu urodzi dziecko. Musisz mieć 100% sukcesu za każdym razem. Poprawne zapłodnienie, poprawny podział, zdolną śluzówkę do przyjęcia zarodka.
swoja drogą mnie się tez wydawało, ze nie będzie mnie stać na kolejne procedury i transfery... a było. Ludzie rezygnują nie z braku środków tylko często ze zmęczenia, lub kiedy lekarz już mówi, ze nie warto.
No wlasnie probowalam to tak napisac ale nie wyszlo tak ładnie jak Tobie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry