Przepraszam że dopiero dzisiaj się do Was odzywam,myślałam o Was wczoraj cały wieczór i mialam świadomość że jestem Wam winna wiadomości za wsparcie jakie Wy dawałyście mi ale musialam jakoś dojsc do siebie,choć nadal jest mi strasznie trudno i pisze do Was choć nie wiem jak długo bo lzy zalewaja mi klawiature to chce byście wiedziały że mi sie nie udało,nie wiem jak dam rade dalej bo jestem w kompletnej rozsypce,od wczoraj tylko placze,nie potrafie przestac,głowa mi pęka,całą noc nie spałam bo jak tylko zasnelam sniły mi sie koszmary i zaraz się budzilam,to takie nie sprawiedliwe..dlaczego nie mogę cieszyc się tak jak wy??