Gonia0605
Fanka BB :)
No jeśli wczesna, to zdecydowanie się pospieszyłas. Ja miałam czwórki przy tej becie w trzecim dniu...Miałam tylko tak oznaczony :bl2.
Z dr jak rozmawiałam przed transferem to mówiła że wczesna blastocysta
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No jeśli wczesna, to zdecydowanie się pospieszyłas. Ja miałam czwórki przy tej becie w trzecim dniu...Miałam tylko tak oznaczony :bl2.
Z dr jak rozmawiałam przed transferem to mówiła że wczesna blastocysta
Joko, jak ma się udać, to żadna małpa nie przeszkodzi w tym... Ja bym pewnie poleciała na betę dzisiaj. To już szósty dzień. Jeśli dzisiaj nic nie ma, to już nie będzie... Ale zrobisz jak uważasz...Ja czuję wewnętrznie że to nie wyjdzie. Myślę pozytywnie mega pozytywnie ale po rozmowach z lekarzem jakoś czuję że to się nie uda. Na mnie bardzo działa takie gadanie lekarzy a ona kazała mi się nie nastawiać że się uda i jakoś tak mi to w głowie zostało że szok. Poza tym z synem czułam po 3 dniach że ze mną został a teraz tego nie czuję. Nie o to chodzi że jestem pesymistką tylko po prostu widzę że nie jest tak jak być powinno [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] Czekam do czwartku. Nawet sama nie odczytam wyniku tylko poczekam na męża żeby to ogarnął. Wiem że beta wytwarza się po implantacji i że test zrobiony w południe to debilstwo ale co zrobić jak jestem czubkiem [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] i jeszcze ta embriolog była o którą się wręcz modliłam żeby to nie była ona iiiiiii kuźwa ONA!!!!! Anett Ty wiesz kto[emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji898]
Nigdzie nie idę. Czekam do czwartkuJoko, jak ma się udać, to żadna małpa nie przeszkodzi w tym... Ja bym pewnie poleciała na betę dzisiaj. To już szósty dzień. Jeśli dzisiaj nic nie ma, to już nie będzie... Ale zrobisz jak uważasz... [emoji8]
Ja czuję wewnętrznie że to nie wyjdzie. Myślę pozytywnie mega pozytywnie ale po rozmowach z lekarzem jakoś czuję że to się nie uda. Na mnie bardzo działa takie gadanie lekarzy a ona kazała mi się nie nastawiać że się uda i jakoś tak mi to w głowie zostało że szok. Poza tym z synem czułam po 3 dniach że ze mną został a teraz tego nie czuję. Nie o to chodzi że jestem pesymistką tylko po prostu widzę że nie jest tak jak być powinno [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] Czekam do czwartku. Nawet sama nie odczytam wyniku tylko poczekam na męża żeby to ogarnął. Wiem że beta wytwarza się po implantacji i że test zrobiony w południe to debilstwo ale co zrobić jak jestem czubkiem [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23] i jeszcze ta embriolog była o którą się wręcz modliłam żeby to nie była ona iiiiiii kuźwa ONA!!!!! Anett Ty wiesz kto[emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji898]
Nie byłam u Zamory. Myślałam nad Lewym, ale dopłaty za wszystko bo u niego to lekka przesada, ale z uwagi na moją oporność na leki Z się z nim konsultował.Byłaś j Lewego?
Dziękuję ze pytasz@Brakujemiwiary wszystko u Ciebie ok. Dawno nic nie pisałaś?
Ej ej ale skąd ta panika? Kochana dziś zobaczysz serduszko to dlaczego tak się smucisz? O której wizyta?Dziękuję ze pytasz [emoji8] czy ok? Dziś się okaże... Mam wizytę serduszkowa... Modlę się aby serduszko było chodź różne myśli krążą mi po głowie... Tak bardzo się boję [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] a nie pisalam bo musiałam odciąć się od forum... Tak bardzo boli jak widzę posty o pozytywnym teście, o wizycie gdzie słuchać serduszko. [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] Nie mam już nadziei... Tylko zastanawiam się jak to teraz wszystko będzie wyglądać... Czy będę szla do szpitala, czy jak... Mam. Milion myśli... Serce juz powoli każe nastawiać się na najgorsze [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] eh... Ciężkie to wszystko. Jest... Tak bardzo chciałam tego maleństwa, tak bardzo wierzyłam że wszystko będzie dobrze [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] Ból jest olbrzymi
Jak to czytam to mam ochotę palnąć Cię w ucho! Kobieto!!! Babo jedna!! Jesteś w ciąży, zarodek jest, udało Ci się za pierwszym razem gdzie nie każdy ma tyle szczęścia ( wiesz jak po nieudanych transferach się czyta posty o pozytywnych betach i bijących serduszkach?) pomysł co wtedy byś czuła.... U Ciebie nie było do tej pory nic niepokojącego poza stresem który sama wywołujesz i który sama maleństwu fundujesz! Skąd ta panika i czarnowidztwo? Daj już spokój serio...Dziękuję ze pytaszczy ok? Dziś się okaże... Mam wizytę serduszkowa... Modlę się aby serduszko było chodź różne myśli krążą mi po głowie... Tak bardzo się boję
a nie pisalam bo musiałam odciąć się od forum... Tak bardzo boli jak widzę posty o pozytywnym teście, o wizycie gdzie słuchać serduszko.
Nie mam już nadziei... Tylko zastanawiam się jak to teraz wszystko będzie wyglądać... Czy będę szla do szpitala, czy jak... Mam. Milion myśli... Serce juz powoli każe nastawiać się na najgorsze
eh... Ciężkie to wszystko. Jest... Tak bardzo chciałam tego maleństwa, tak bardzo wierzyłam że wszystko będzie dobrze
Ból jest olbrzymi