U mnie dziś równo 5 tygodni po transferze, miałam 14.09.2020r. I nie mam żadnych mdłości i czasami sobie myślę, że chciałabym zobaczyć jak to jest jak w filmach dziewczyna biegnie szybko kibel przytulić i wymiotuje, robi test i wychodzi, że jest w ciąży

Nawet wczoraj tak było w "Emily w Paryżu" odpaliłam na odstresowanie i 7 odcinków obejrzałam

Zawroty głowy mam od progesteronu, około godzinę po wzięciu tabletek prawie odpływam - a to i tak najlżejszy skutek uboczny jaki miałam po różnych progesteronach (we wcześniejszych transferach testowałam różny progesteron, który będzie dla mnie w miarę. Po duphastonie miałam codziennie moje znienawidzone migreny z aurą

i musiałam odstawić). Więc też tego nie wiążę z ciążą


W środę USG i zobaczymy co tam dalej. Tak się wkurzyłam na te kolejne obostrzenia

Juz miałam nadzieje, że na USG pójdę z mężem, bo on bardzo chce, a przecież przynajmniej w mojej klinice nie wpuszczają z osobą towarzyszącą

Nie oglądam wiadomości, żeby się nie stresować, a na fejsie juz widziałam kilka postów, że porodówki zamknęli i nie przyjmują do szpitali! Już mówiłam mężowi, że w racie co to rodzimy w Medicoverze prywatnie