reklama

Kto po in vitro?

reklama
dagnes za każdym razem jest inaczej więc się nie przejmuj,ją doszłam do wniosku że tym razem na spokojnie podejde w związku z tym że jest małe prawdopodobieństwo chociaż w serduszku czuje że się może udać tym razem,będę przez ten czas oczekiwania zamiast się martwić to cieszyć że przez te czekanie2 tyg będę mieć maluszki ze sobą pod serduszkiem.dziękuje kochane za wsparcie.
 
Było, piwo, była gorąca kąpiel, wysiłek a @ jak nie ma tak nie ma. Wybaczcie ,że Was tak męczę ,ale może macie jakieś sposoby , aby wreszcie ją sprowokować. Wiem,że mój problem przy Waszych to pikuś, ale czuję się jakbym stała w miejscu, ani milimetra do przodu kurczę. A tak to chociaż badania i oczekiwanie na owu by było
 
Asia, ja przy moim PCO wywolywalam okres luteina... Ale nie wiem czy w twojej sytuacji to ma sens. Moze sobie zbadaj hormony to przynajmiej bedziesz wiedziec w jakim miejscu cyklu jestes. Ja jednak mysle ze musisz po prostu poczekac. Niestety...
 
Asia, spozniajaca sie @, to tez problem. Mnie sie tak przytrafilo w maju po ciazy biochemicznej. Dostalam nawet progesteron na wywolanie a @ dopiero po kolejnych 10 dniach raczyla przyjsc.:wściekła/y: Moze powinnas poinformowac o tym Twojego lekarza??? Jak dlugo juz Ci sie spoznia @?
 
reklama
Asia, wiem,ze to az 3 dni, bo sobie czlowiek zaplanowal,chcialby juz dzialac a tu @ wredny nie raczy przyjsc. Moze poczekaja jeszcze troche ale nie dluzej niz tydzien. Pozniej najlepiej powiadomic lekarza prowadzacego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry