reklama

Kto po in vitro?

W poniedziałek byłam na pobraniu krwi i dzisiaj już mam pierwsze wyniki... Nie mogę się doczekać na resztę... Niby piszą do 14 dni roboczych, a wynik po dwóch ;)

Te łezki to nie z powodu szans czy ich braku... Tylko po prostu nie widzę żadnego sensu w mojej robocie... I okresami, szczerze jej nienawidzę... Dzisiaj akurat mam taki dzień 🤪

A jeszcze w przyszłym tygodniu prowadzę szkolenia po angielsku... Zawsze mnie to mega stresuje... Co innego pogadać z kimś przez parę minut, a co innego wykładać przez wiele godzin... 😟
rozumiem Cię idealnie. mnie moja robota strasznie frustruje.
 
reklama
Jeszcze długo musisz czekać na transfer..?! Ja jestem niecierpliwa nie dałabym rady :-) tyle czekać.
No, ale jak nie masz wyboru to cóż zrobić. Jestem taka ciekawa co z tym maluchem będzie❤️
Muszę poczekać na badania i konsultację z Paśnikiem. Na szczęście nie muszę się umawiać na kolejną wizytę, tylko wysłać mu wyniki mailem. No i termin transferu zależy od jego zaleceń. Mówił coś o miesięcznej immunosupresji... Z drugiej strony chciałby zmieścić się z tym ostatnim transferem w trzy miesiące od poprzedniego, bo twierdzi, że może to mieć pozytywne oddziaływanie.
 
Muszę poczekać na badania i konsultację z Paśnikiem. Na szczęście nie muszę się umawiać na kolejną wizytę, tylko wysłać mu wyniki mailem. No i termin transferu zależy od jego zaleceń. Mówił coś o miesięcznej immunosupresji... Z drugiej strony chciałby zmieścić się z tym ostatnim transferem w trzy miesiące od poprzedniego, bo twierdzi, że może to mieć pozytywne oddziaływanie.
Jeju to jeszcze tyle czasu :-( no cóż, ale jak działa to może kuracja trwać i pół roku:-P To muszę wypatrywać twego transferu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry