reklama

Kto po in vitro?

Screenshot_20210211-085113_Gallery.jpgU nas dziś biszkopt jogurtowy słodzony daktylami 🤣🤣🤣🤣🤣z jabłkiem i żurawiną
 
reklama
Mamy podobnie. No tylko kupowaliśmy już razem, we dwoje. Aczkolwiek wiedzieliśmy, że kiedyś będzie trzeba je zmienić. Nie sądziłam tylko, że z takich powodów nie ilościowo-domownikowych 🙃
Tak to jeszcze byłoby okej, aczkolwiek pomieszczenie gości (10 os)w tym salonie to istne puzzle.
Generalnie brakuje nam jakiejś komórki lokatorskiej czy czegoś.
Brak miejsca do przechowywania to dramat... My mamy komórkę, ale mąż ją zaanektował podstępnie na swoje gadżety... Tylko parę słoików z grzybkami i papryką mogę tam trzymać... Duża szafa w sypialni i przedpokoju pękają w szwach... Nie mówiąc już o kuchni... Co by było przy większej liczbie osób..? Boję się myśleć...
 
reklama
Brak miejsca do przechowywania to dramat... My mamy komórkę, ale mąż ją zaanektował podstępnie na swoje gadżety... Tylko parę słoików z grzybkami i papryką mogę tam trzymać... Duża szafa w sypialni i przedpokoju pękają w szwach... Nie mówiąc już o kuchni... Co by było przy większej liczbie osób..? Boję się myśleć...
Ale mi sie wydaje, ze to niezaleznie od metrazu tak sie dzieje. Oczywisice wykluczajac wille 400m2. Ja mam mieszkanie 100m2, 3 sypialnie, 2 łazienki i przysiegam - nie ma miejsca, mam wrazenie, ze zaraz kazda szafa sie rozwali od nadmiaru rzeczy, w salonie nie ma sie gdzie ruszyc. Dobrze, ze jest pandemia, bo jakby ktos chcial przyjechac na kilka dni do nas to chyba musialby urzedowac na balkonie [emoji1787][emoji1787]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry