Orchidea33
Fanka BB :)
Ja sobie wyobrazilam babe stoi co przy tym podajniku i dmucha w Twoja torbe, ktora sobie bierzesz na bulkiAaaa z obsługi, ja myślałam ze Cię wkurza taka zwykła baba jak tak robi w swoje bułki![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja sobie wyobrazilam babe stoi co przy tym podajniku i dmucha w Twoja torbe, ktora sobie bierzesz na bulkiAaaa z obsługi, ja myślałam ze Cię wkurza taka zwykła baba jak tak robi w swoje bułki![]()
Nie wiem czy to ma. Coś wspólnego ale czytalam jeden artykuł że kobieta poroniła po szczepieniu... Ja bym się wstrzylaDziewczyny potrzebuję porady,
przed chwilą zadzwonili do mnie z mojej szkoły, że mogę zapisać się na szczepienie (Astra Zeneca). Na dzień dzisiejszy WHO odradza szczepienie kobiet ciężarnych, za to CDC proponuje, by kobiety decydowały same po konsultacji z lekarzem.
Od razu powiedziałam nie, ale mam czas do 12.00 gdybym zmieniła zdanie.
Mój dylemat jest taki, szczepionka nie jest przetestowana na kobietach ciężarnych, nie bardzo chcę być tym królikiem doświadczalnym a z drugiej strony to jest taka szczepionka jak inne i raczej dziecku nie zagraża. Codziennie obawiam się, że zarazę się tym dziadostwem a nikt nie wie jaki przebieg choroby będzie miał.
Teoretycznie wizytę u gina mam w przyszłym tygodniu w czwartek, ale szczepienia też mają być już w przyszłym tygodniu. Mogłabym się zapisać i nie przyjść na szczepienie, jeśli lekarz stwierdził by ze ryzyko jest za duże. Znając życie szczepienie będzie jednak przed moją wizycie u ginekologa.
Co zrobiłybyście na moim miejscu?
Mój lekarz w Bocianie też coś takiego mówił...W starych umowach z Novum jest napisane ,ze sa przechowywane 20 lat a potem przechodza na wlasnosc kliniki?
Jak jest w innyxh klinikach?
Zazdro, ja na swój @Czekam i doczekać się nie moge... Juz mnie brzuch pobolewa ale ani widu ani słychu żeby przyszedłHejka. Dostalam @ chyba nigdy się tak nie cieszyłam jak dziśod jutra zaczyna przygotowywać się na przyjęcie mojego kropeczka
juz coraz blizej
![]()
Zazdrooo, bojku ale wam zazdroszczę tego okresuPrzyszedł okres [emoji322][emoji3060][emoji322][emoji323][emoji322] No jak się cieszę! Jakbym w totka wygrała [emoji1787] za 3 tyg do PL na badania frunę [emoji1787] i będziemy działać bo mi dzieci tam marzną[emoji6][emoji41]
Bo to jest wywrócenie życia, ci którzy szczęśliwie nie musieli się z tym mierzyć, nie maja pojęcia. To jest stres, czy się uda, czy starczy pieniędzy, albo czasu...Dziś to się trochę po żale... Mam gorszy dzień, jutro niby jadę na wizytę i początek stymulacji i zamiast się cieszyć to się dołuje... Ostatni czas to sam stres który przekłada się na nasze małżeństwo, cały czas kłótnie, spora wina moja, zwłaszcza wczoraj - przesadziłam na maksa..Zamiast zbliżać się do siebie to się oddalamy..
Dori ja mam to samo, ciągle ryczę jak pierd.olnieta. Cały czas sobie tłumaczę, że to te hormony mi tak niszczą psychikę ale to chyba taki okrutny żal. Nie wiem czy to kiedyś przejdzie.... pewnie tylko gdyby się udałoMam opóźnioną reakcję... tydzień temu po becie miałam nerwa, wkurzenie... A od 2-3 dni momentami nie mogę pohamować łez... Kiedy to przejdzie..
Dziś po rozmowie przez telefon z koleżanką, gdzie w tle słyszałam jej córeczkę, która się cieszyła, że ją odbiera z przedszkola i woła mamusiuuuu, mnie pokonało kompletnie. Kurde, ja nie mam koleżanek bez dzieci...