reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja nigdy wczesniej nie bylam w ciazy,nie bylo zadnej implantacji przez 4 lata.Wszystkie wyniki moje i nasienie meza ok wiec myslalam ze invitro da uppragniona ciaze za pierwszym razem.Moj maz myslal ze invitro to 100% gwarancja.Jakze sie zalamalismy tym bardziej ze nie mialam mrozaczkow i musialam dzialacod nowa ze stymulacja.Ale przez chwile nie mialam mysli zeby sie poddac bo gdybym sie poddala to nie bylabym w ciazy.Takze warto walczyc.
Dziękuję 😘 za wsparcie i dobre słowo teraz też muszę zacząć stymulację na nowo lecz muszę odłożyć pewnie w lipcu będę dalej walczyć za tydzień mam wizytę zobaczymy podobno mam torbiel na jajniki po stymulacji 😔a przy następnym Et będę miała podany acofil na komórki NK jak dobrze zrozumiałam
 
Byłaś z tym u gina?
Tak, właśnie ginekolog powiedział, że jest ok. A teraz polozna patrzyła na wyniki i tak dziwnie się spytała czy lekarz widział te wyniki. I już sama zaczęłam się nad tym zastanawiać czy to jest ok. Wczensiej jak miałam robiony wymaz i miałam jakaś bakterie to miałam zrobiony przy tym antybiogram, a teraz nie dostałam antybiogramu więc może rzeczywiście jest ok.
 
Teraz będziemy mieli już z dawca ponieważ ostatnio mieliśmy pół na pół i niestety marny wynik jeśli chodzi o męża wyszło zero komórek zero zarodków tylko dawcy zostały 3 blastki z 4 komórek z punkcji pobrali 10 komórek z tego 7 dobrych protokół długi jeśli chodzi o samą stymulację to teraz napewno będzie lepsza to są słowa lekarza ponieważ wszystkie komórki będą z dawca innego wyjścia nie mamy na początku Amh miała 1.5 a po anty 3.00 wszystkie korki byly trzymane do blastocysty
Nam mówili o dawcy, bo serio słabe wyniki były. Przy słabych gametach trzeba zapladniac dużą ilość komórek i selekcjonować lepiej nasienie. Podstawa to minimum IMSI. U nas z jednej procedury na 6 komórek zaplodnily się tylko 3 i była jedna blastocysta teraz testuje moją cierpliwość każdego dnia. Potem o dziwo była procedura, gdzie na 7 zapłodnionych komórek było, aż 5 blastocyst i zero ciąży. Teraz mieliśmy wenę twórczą i zapłodnilismy 16 komórek z czego powstało 8 blastocyst. Dla porównania jak startowaliśmy z in vitro to bardzo baliśmy się zapladniac dużej ilosci komórek. I zapladnialismy po 2 komórki i może jedna doszła by do blastki- ciąży brak, potem znowu dwie komórki - jeden opóźniony zarodek i ciąża biochemiczna. Z ostatniej procedury transferowalismy dwa zarodki i czekamy na bliźniaki. Tak to jest z tymi zarodkami - nie wiadomo kiedy Ci się trafi ten dobry zarodek. Może to być pierwszy transfer albo ostatni z danej procedury...
 
reklama
Tak, właśnie ginekolog powiedział, że jest ok. A teraz polozna patrzyła na wyniki i tak dziwnie się spytała czy lekarz widział te wyniki. I już sama zaczęłam się nad tym zastanawiać czy to jest ok. Wczensiej jak miałam robiony wymaz i miałam jakaś bakterie to miałam zrobiony przy tym antybiogram, a teraz nie dostałam antybiogramu więc może rzeczywiście jest ok.
Kurde z tym nie pomogę ale w mojej cytologii na przykład wyszedł stan zapalny i położna mówi że to trzeba przeleczyc a ginekolog z kliniki że jest w porządku także... może te położne przesadzaja 😅
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry