reklama

Kto po in vitro?

hmm chyba wystarczy 1 no ale ja refundacji nie miałam choć w waw mieszkam 😣 bo tam są jeszcze dodatkowe obwarowania(np. brak poronien). wiec az tak sie nie wglebialam. Dziewczyny pewnie zaraz powiedzą. Ale w www wystarczy oświadczenie a o ile mi wiadomo invicta nie wysyła nic pocztą,albo możesz się tak z nimi umówić.
Aa no ale jak nie można mieć poronień to ja też się nie załapię :(
 
reklama
Refundacja in vitro jest w dużych miastach, i musisz odprowadzać podatki przez 2 lata w tym mieście. Nie pamietam czy mieszkać. Refundacja leków jest rządowa, czyli do 40 rz i jeżeli AMH nie jest poniżej 1. Z tego co pamietam.
U mnie trzeba być w związku małżeńskim , i mieć pit za rok poprzedni czyli płacić podatki oraz być Zameldowanym 😊
 
Aa no ale jak nie można mieć poronień to ja też się nie załapię :(
Ale wiesz co to chyba nie takie proste z tymi poronieniami, bo przecież ja miałam ciąże biochemiczną ( procedura komercyjna) i miałam refundację. W ustawie określone są czynniki niepłodności, grunt to „pasować” do czynnika niepłodności. Czy wskazanie do in vitro jest wskazaniem do refundacji. Bo czynnik męski, endometrioza, PCOS jest ale niskie AMH i problemy z zajściem w ciąże już nie.
 
Właśnie dzwonili z laboratorium ❤️ Wszystkie 6 kropecków zapłodnilo się prawidłowo ❤️ Teraz żeby chociaż połowa chciała z nami przetrwać ❤️ Potwierdzone tez ze w sobotę mam transfer ❤️
Trzymam za Ciebie kciuki, ten transfer będzie Twój mała! I po cichu zazdroszczę haha, ja nic o swoich nie wiem:( oszaleje do piątku czy soboty...
 
reklama
Ale wiesz co to chyba nie takie proste z tymi poronieniami, bo przecież ja miałam ciąże biochemiczną ( procedura komercyjna) i miałam refundację. W ustawie określone są czynniki niepłodności, grunt to „pasować” do czynnika niepłodności. Czy wskazanie do in vitro jest wskazaniem do refundacji. Bo czynnik męski, endometrioza, PCOS jest ale niskie AMH i problemy z zajściem w ciąże już nie.
Maskara ale to skomplikowane. Mi lekarz jeden mówi że nie ma co czekać z tym in vitro, drugi chce robic na poczatku czerwca inseminacje chociaz sprobowac. Juz sie gubie. Ale na wszelki wypadek probuje sie zorientowac cokolwiek o tym in vitro. Jestem spod Wawy. Mieszkalam wiele lat w Wawie. Ale rozliczam sie juz w innym urzedzie nie w wawie. Nie mam tez rachunkow w wawie.
Lekarz mi podpowiedzial w klinice ze niby nie trzeba udowadniac gdzie sie mieszka. I jesli mieszkam tak blisko wawy a sie nie zalapie na refundacje to dla niego jakas masakra i nie moze o tym sluchac. Mowi ze ludzie z pakistanu przyjezdzaja i wynajmuja w wawie zeby miec potem refundacje a ludzie spod wawy majacy 300 m do tabliczki warszawa nie dostaja i to go boli.
Ale jesli poronienia moga skreslic to slabo.
Skad wlasciwie wziac te wszysykie warunki co trzeba spelniac itp?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry