reklama

Kto po in vitro?

reklama
My sami decydowalismy, który zarodek i transferowalismy 5.1.1 (z 5 doby) dodatkowo z nacięciem otoczki i Embryo Glue.
Również dziękuję za wiadomość... Ja wolałbym żeby embriolog wybrał bo nie wiem, który jest w końcu lepszy ten zarodek... Czy z 6 czy 5, a wiadomo chciałabym żeby się po prostu udało...
 
Napisze coś co mnie zastanawiało od wczoraj i trochę nad tym rozmyślałam . Od kilku lat (3) chodzę do jednej gin . Cudowna młoda kobieta : ona wykryła mi wielka torbiel okolojajowodową , ona wykonywała mi operacje , ona znalazła moja ciąże pozamaciczna , ona wykonywała mi drożność , ona pokierowała co dalej . Nie zajmuje się in vitro wiec od drożności (lutego) nie miałam z nią kontaktu . Wczoraj u niej byłam z powodu bólu jajnika (przestymulowany ) i nie byłam w takiej sytuacji ze musiałam ja powiadamiać ze ciąża z invitro -wiedziala ze innej możliwości nie ma . Zastanawia mnie fakt jak to u was jest ? Czy nikt was wcześniej (przed klinika) nie prowadził , kto u Was zadecydował o in vitro skoro po udanej procedurze musicie szukać nowych lekarzy i nie zawsze czuć się komfortowo mówiąc mu o tym ? Nie byłyście zadowolone z usług wcześniejszych lekarzy czy poprostu nie trafiliście na nikogo godnego zaufania i uwagi ? Ciekawa jestem bo ja np nie wyobrażam sobie tworzyć od nowa takiej więzi z kimś innym i budować zaufania takiego jakie mam do swojej już kilkuletniej gin 🤷🏼‍♀️
Oczywiście że poszłam do mojej ginekolog która robiła operację szukając przyczyn niepłodności wtórnej. Będę jej wdzięczna do końca życia, zastosowała wobec mnie najnowsze standardy szukania przyczyn niepłodności, nie mówiła no przecież pani dziecko już ma. Szybko ustaliła przyczynę, rozłożyła ręce i poleciła in vitro. Potem prowadziła moja ciążę i specjalnie dla mnie przyjechała do szpitala aby zrobić CC. Choć obiektywnie pisząc nie umie pobierać cytologii 😜 to będę jej pacjentką już na zawsze.
 
Teraz też będę miała transferowany z 5 doby 5.1.2 i tez opłaciliśmy nacięcie[emoji848]
Podpytam doktor o co chodzi [emoji847]
U mnie było różnie, tj. przy dwóch „5” nie było potrzeby przy trzeciej była. Zatem nie ma reguły, że jak jest w 5/6 dobie to nie trzeba. I tak miałam opłacone z góry ale na papierach z transferu mam info od embriologa czy nacięcie było wykonane czy nie. Jeśli nie to zwrot pieniędzy. Inna sprawa, że ten zwrot trochę im zajmuje...minęło chyba 4 miesiące zanim sama się zorientowałam przy kolejnym transferze. Wyraziłam uprzejmie swoje zdanie i kolejne zwroty były praktycznie z dnia na dzień.
 
Dziewczyny a powiedzcie mi jak to jest w Invikcie bo w piątek mamy wizytę z podpisaniem papierów do transferu. Lekarz na tej ostatniej tzn to była teleporada powiedział mi,że są dwie procedury do wyboru żebym sobie o nich poczytała, chodziło mu o to nacinanie otoczki i Embryo Glue. I teraz tak my mamy 7 zarodków ale mamy 6.1.1, 5.1.1 x2 i 4.1.1 x2 i dwa ostatnie z trójką wszystkie z 5 doby. Wyczytałam gdzieś że jak jest 6.1.1 z piątej to też nie za dobrze... Już sama nie wiem co myśleć...

Jak to wygląda jeśli chodzi o wybór zarodków to lekarz podejmuje decyzje którego czy my?

I tak sobie myślę, bo pewnie będzie podawany ten z 6 lub 5 na przodzie więc chyba to nacinanie nie byłoby potrzebne jak myślicie? I czy to drugie brać czy nie? Doradzcie coś 😉❤️
U mnie w Invicta Gdańsk to lekarz decydował, który zarodek transferujemy. To on wybierał, były choćby dwa 5.1.1. z piątej doby przebadane to lekarz zaznaczał w systemie który. Co do ah to mieliśmy opłacone, gdyby nie było potrzeby byłby zwrot kasy, to już embriolog podejmuje decyzje, a embriologlue zdaniem mojego lekarza było zbyteczne.
 
reklama
Mozesz sie nie zgadzac [emoji16] Twoja sprawa.
Ja oczekiwalam wyjatkowego traktowania i moja gin nie miala z tym problemu, ba - sama wyszla z taka inicjatywa.
Już nie chcę drążyć. nie zachodzę w ciążę co miesiąc i normalne jest że szukam kogoś kto mi pasuje i będę miała zaufanie, a wszystko to niezależnie od drogi poczęcia dziecka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry